Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wszystkie kobiety Simona Mola*
dodano 02.10.2009
Jak doszło do zjawiska zarażania się wirusem HIV od Simona Mola? Skąd wziął się fenomen tego zjawiska? I kto jest odpowiedzialny za zaistniałą sytuację?
Szansa zarażenia się wirusem HIV przy jednorazowym stosunku seksualnym bez prezerwatywy (! w całym artykule mowa jest wyłącznie o seksie bez zabezpieczenia) wynosi 0,1%. Kobiet, które zaraziły się wirusem HIV od Simona Mola było prawdopodobnie kilkadziesiąt, z czego co najmniej 16 przypadków zostało do tej pory oficjalnie potwierdzonych. Ostrożne szacunki każą więc przyjąć, że wszystkich kobiet, które się od niego zaraziły było ok. 30-40. Aby 16 kobiet zaraziło się od Simona Mola wirusem HIV, ilość stosunków kończących się ejakulacją „do ciała” partnerki (tj. nie należących do oralnych czy też przerywanych, „posiadających finał” i odbywanych bez prezerwatywy), jakie musiałby on odbyć wynosi co najmniej 16 000 razy. Sytuacja kiedy musiałoby ich być „tylko” tyle miałaby miejsce, gdyby miał on do czynienia po jednym razie z 16 000 kobiet, co jest zupełnie nierealne. Z drugiej strony, gdyby uprawiał on częstsze stosunki seksualne z mniejszą ilością kobiet, samych stosunków musiałoby być ogólnie więcej niż 16 000, ponieważ z każdym stosunkiem z daną partnerką maleje szansa zarażenia jej w wyniku tego stosunku (gdyż rośnie szansa, że już wcześniej została ona zarażona). Dla dwudziestu partnerek, z których zaraziło się 16, liczba stosunków Mola z każdą z nich musiałaby wynosić 1608-1609, czyli łącznie 32160-32180. A to też zakładając, że z każdą sypiałby on taką samą ilość razy. Gdyby z jedną połową z nich sypiał on 2 razy częściej niż z drugą, z paniami należącymi do pierwszej grupy musiałby on sypiać średnio ok. 2400 razy a z paniami należącymi do drugiej ok. 1200, czyli w sumie ze wszystkimi łącznie 36 000 razy. Tymczasem Mol spędził w Polsce zaledwie 8 lat. Zakładając, że nie obchodził świąt, nigdy nie był w podróży, nie chorował i miał branie już od pierwszego dnia po przyjeździe do naszego otwartego kraju, żeby zarazić 16 z 20 posiadanych przez siebie partnerek, musiałby uprawiać średnio 12 stosunków dziennie przez prawie dekadę. Iście rekordowy wynik nawet jak na legendy o murzynach. Może tego mężczyznę wcale nie AIDS wykończył…?
Okazuje się więc, że nie jest realistyczny ani scenariusz, w ramach którego Mol odbył stosunki seksualne z 16 000 „przypadkowo napotkanych” kobiet, czyli w ramach którego same „wyzwolone” panie pchały mu się pod „narzędzie zbrodni”, ani scenariusz, w ramach którego związała się z nim na dłużej „kameralna” grupa chętnych na tego typu relacje zwolenniczek seksualnego „postępu”. Jakikolwiek realistyczny scenariusz wydarzeń z udziałem Simona Mola i niejasnej liczby jego partnerek musi zakładać co najmniej, że była to grupa ponad stu znających się kobiet z jednego środowiska, której członkinie na przemian permanentnie używały sobie swojej „seksualnej maskotki”. Musiała być to grupa, której członkinie dobrze wiedziały wzajemnie o swoim istnieniu i o panującym wśród nich perwersyjnym układzie, ba, które same narajały sobie „erotyczną” zabawkę, jaką postępowe środowisko zrobiło sobie z „mahoniowego” Mola.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW