Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Społeczeństwo informacyjne pod patronatem
dodano 06.10.2009
Infrastrukturę tworzy się na ogół po to, by czemuś służyła. Infrastruktura informacyjna, tworzona pod patronatem MSWiA powinna – podobno – sprzyjać rozwojowi przepływu informacji. Tyle wieści z resortu.
Niby wszystko w porządku, w końcu rzecznik prasowy – dziennikarz – zdaje się być na właściwym miejscu. Ale niekoniecznie wówczas, gdy w grę wchodzą procedury postępowania administracyjnego. A już chyba całkowitą pomyłką jest to, że były dziennikarz bierze udział w postępowaniu, które wymaga rozstrzygnięć kwalifikowanych, czyli po ludzku ujmując, wydawania decyzji administracyjnych. A tylko w takiej formie można odmówić udzielenia informacji publicznej.
Sprawa trafiła do sądu administracyjnego i to z dwóch powodów. Po pierwsze odmowa udzielenia informacji publicznej o funkcjonariuszu publicznym. Po drugie, czy rzecznik prasowy MSWiA w ogóle miał umocowanie prawne do wydawania decyzji administracyjnych w zakresie odmowy dostępu do informacji publicznej.
Sprawa, jak widać z powyższego, toczyła się ponad dwa lata. Zmieniali się ministrowie, w końcu zmienił się rząd, a nadal rozstrzygnięcia nie było. Głównie w zakresie umocowania prawego rzecznika prasowego MSWiA w kwestii uprawnienia wydania decyzji administracyjnej. Tożsamość urzędnika została ustalona na jednej z rozpraw. Pełnomocnik nie miał wyjścia i przyznał, że jest to ta sama osoba. Rzecznik tymczasem zniknął z pola widzenia. No cóż. Skoro się zatrudnia dziennikarza na stanowisku dość odpowiedzialnym w urzędzie administracji rządowej, to trzeba się liczyć z różnymi zawirowaniami. A przede wszystkim wyposażyć w takie instrumenty – czyt. doradców – którzy zielonego osobnika będą nadzorować.
Dalej to już było tylko zabawniej. Urzędnicy MSWiA w ogóle nie przekazali skargi do sądu administracyjnego z powodu…zaginięcia dokumentów. W rezultacie obecny Minister, Grzegorz Schetyna, otrzymał grzywnę za nie przekazanie skargi i musiał wypłacić – z budżetu resortu – 1000 złotych. Kto, z jakich środków i przede wszystkim kto jest winien takiemu obrotowi sprawy, Grzegorz Schetyna też na razie nie chce odpowiedzieć. Kto, z pieniędzy podatnika tę grzywnę zapłacił za ewidentne niedopełnienie obowiązków, na razie nie wiadomo, bo urząd znów udaje, że go nie ma.
Po ponad 2 latach takiej zabawy w elektronicznej sieci, po grzywnie dla MSWiA, po kilku wyrokach sądowych, po zwrocie skarżącemu kosztów postępowania sądowego, wreszcie nadeszła odpowiedź – tytułem wykonania wyroku NSA – że Tomasz Skłodowski, ówczesny rzecznik MSWiA, nie miał umocowania prawnego do wydania decyzji o odmowie udzielenia informacji publicznej.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW