Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Cywilizacja pożera raj
dodano 16.01.2007
Cywilizacja to żarłoczne stworzenie - taki wniosek nasuwa się po obejrzeniu na kanale Planete filmu dokumentalnego „Plemię na krawędzi zagłady”, traktującego o rdzennych mieszkańcach Andamanów, indyjskich wysp na Ocenie Indyjskim.
Ostatni tubylcy
Ostatnią poza terenami plemienia Jarawa ostoją prymitywnych plemion jest andamańska wyspa Północny Sentinel, zamieszkana przez żyjących w całkowitej izolacji (nie chcą kontaktu z cywilizacją) Sentinelczyków.
Kilkuset Jarawów, podobnie jak Sentinelczycy, przetrwało gdyż unikają kontaktu z cywilizacją i bronią swej niezależności. Waleczni czarnoskórzy tubylcy nierzadko atakują nieproszonych gości, zdarzają się i wypadki śmiertelne.
Szczęście bez gadżetów
Wizyta francuskich dokumentalistów u Jarawów ukazała, że nie są oni żądnymi krwi zabójcami. Oni tylko bronią swojej ziemi i dobytku. W rzeczywistości to ludzie życzliwi, uśmiechnięci, którzy prowadzą godne pozazdroszczenia spokojne życie, w którym jest czas na zabawę, na polowanie, na kąpiel w morzu, posiłek, w którym jest dużo czasu, dużo śmiechu, radości. Nie ma pogoni za pieniądzem. Tym ludziom do szczęścia potrzebne jest morze, dżungla, ryby, dzikie andamańskie świnie i współplemieńcy, a nie nowe DVD, nowa komórka, dom czy samochód. Cieszą się byciem z sobą, zabawą, rozmowami, upolowaną świnią, schwytaną rybą.
Ci szczęśliwi ludzie na ekranie spowodowali, że nadeszła chwila refleksji. Pomyślałem, że dla nich najważniejsze jest „być”, dla nas - „mieć”. Oni nawet nie wiedzą, że można „mieć”. My musimy mieć. W naszej cywilizacji rozkręciła się spirala pogoni za gadżetami. Uczymy się, by pracować. Pracujemy, by zdobyć pieniądze. Zdobywamy pieniądze by kupować. Kupujemy, by mieć… mieć kolejne gadżety. Mamy coraz więcej zajęć, coraz więcej pracy, jedne gadżety pożerają nasz czas, inne usprawniają życie. Możemy pracować i żyć szybciej i wydajniej, a po latach budzimy się z bólem w piersi, patrzymy wstecz na życie, przez które przebiegliśmy sprintem i nie znaleźliśmy czasu na śmiech, radość, szczęście, zachwyt nad feerią barw letniego świtu, zapachem powietrza po burzy, dotykiem innego człowiek.
Żarłoczna cywilizacja
Niestety, nasza pędząca europejska cywilizacja jest zaborcza, a jej reprezentanci najczęściej nie pytają na siłę cywilizowanych plemion, narodów i ludów, czy chcą być jej częścią. Od kiedy w XV i XVI wieku przełamano strach, zmieniły się poglądy, a technologia pozwoliła na dalekie podróże, Europejczycy rozpoczęli podbój świata. Celowo lub nieświadomie zniszczyli całe ludy i plemiona, ich dorobek kulturalny i cywilizacyjny. Przemocą uprowadzili z wiosek i osad miliony Afrykańczyków, bez ich zgody przenosząc ich na inny kontynent, pozostałym z nich narzucili swoją władzę. Całe kontynenty przekształcili w „Nową Europę”, na swój obraz i podobieństwo, narzucili swoją religię i system wartości. Niezeuropeizowane siłą narody i kraje, jak Chiny, Japonia, czy Indie, powoli „zachodnieją”, poddając się zwodniczemu czarowi popkultury i zachodnich wzorców przekazywanych przez media i kino.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW