Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Amerykanin z Teksasu
dodano 27.10.2009
Gordianus Poszukiwacz przebudził się bardzo zmęczony w swoim pięknym domu na Palatynie. Miał straszną noc. Od jakiegoś czasu nie miał żadnych zleceń, jakby w Rzymie ostatnimi czasy nie doszło do żadnego morderstwa.
Powracając jednak do serii „Roma sub rosa”, co cię zainspirowało do stworzenia postaci Gordianusa Poszukiwacza? Skąd się wzięło u ciebie zainteresowanie światem antycznym?
Starożytnością zainteresowałem się gdy byłem małym chłopcem. Głównie dzięki takim wielkim hollywoodzkim filmom jak „Kleopatra”, „Spartakus”, „Ben-Hur”, itd. Dzięki temu później, gdy poszedłem na uniwersytet mogłem się zająć historią na poważnie. Wtedy też powstał pierwszy pomysł, by napisać powieść gdzie Cyceron byłby detektywem. Dopiero później pomyślałem sobie, żeby detektywem zrobić człowieka z ludu, który może swobodnie infiltrować wszystkie warstwy społeczne. Tak powstała postać Gordianusa Poszukiwacza.
Stworzyłeś bardzo przekonujących bohaterów w swoich powieściach. Czy łatwo było wejść w sposób myślenia starożytnych ludzi? Czy uważasz, że jest to w ogóle możliwe zrozumieć ich sposób myślenia?
Mój model pracy nad postacią pochodzi od Tołstoja. Ten wielki rosyjski pisarz zakładał, że w każdym społeczeństwie i w każdym czasie, ludzie czują to samo, że istota człowieczeństwa pozostaje niezmienna.
Myślę, że nasz odbiór starożytnych Rzymian jest zakłócony, ponieważ patrzymy na tych ludzi przez pryzmat takich wielkich postaci historycznych jak choćby Cezar i Kleopatra - którzy byli bezwzględnymi politykami. Zwykli ludzie byli prawdopodobnie całkiem podobni do nas.
Czy uważasz, że w starożytnym społeczeństwie rzymskim mógł żyć ktoś taki jak Gordianus? Mam na myśli jego wrażliwość na los niewolników.
Trzeba zacząć od tego, że Gordianus dostrzega człowieczeństwo w niewolnikach. To jego cecha charakteru. Jednak mimo tego pozostaje on prawdziwym człowiekiem starożytności i nie kwestionuje potrzeby istnienia niewolnictwa. Trzeba pamiętać, że w każdym społeczeństwie opartym na niewolnictwie, istnieje wiele okazji do nadużyć i okrucieństw, ale z pewnością nie każdy bierze udział w takich rzeczach.
Zdajesz sobie sprawę, że można się uzależnić od twoich książek? Znam wiele osób, które pochłaniały jedną za drugą. Dostajesz sporo listów od czytelników?
Miło coś takiego usłyszeć! Myślę, że książki to zdrowe uzależnienie! Dostaje wiele maili od czytelników z całego świata. Z wszystkich tych krajów, gdzie ukazały się moje powieści. A zostały przełożone już na 15 języków! Jest to bardzo miłe, ponieważ pisarz pisze swoje książki w samotności. Nie ma tutaj bezpośredniej reakcji odbiorców jak to jest np. w przypadku teatru. Dlatego tak ważne są dobre słowa otrzymywane w mailach od czytelników.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW