Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Ratujmy świętego Mikołaja
dodano 17.12.2009
Może i był groźny, rubaszny i zalatujący prytą, ale był. A teraz co z niego zostało ?
Od siermiężno - ponurych czasów mego pogrążonego w mrokach budowy socjalizmu dzieciństwa, Święty Mikołaj zdążył się niesamowicie rozmnożyć, spowszednieć i co tu ukrywać zlaicyzować na wzór wspomnianego dziadka Mroza, anektując w okresie długo już przedświątecznym olbrzymie połacie przestrzeni publicznej i medialnej.
Nie wspominając już o niezliczonych osobnikach w czerwonych szlafmycach, molestujących naszą uwagę na ulicach, w centrach handlowych, czy zamawianych z wizytami domowymi przez sąsiadów, upiornych lalkach tarabaniących się po drabinie w co trzecie okno, to w prawie każdym programie tv jawi się nam rumiany i pyzaty brodacz powożący zaprzęgiem reniferów, lub z basowym ho, ho, ho lądujący z komina.
Nie mogę wprost nadziwić się marazmowi, znieczulicy, a może umyślnemu zaniechaniu, jakie w kwestii tej święto mikołajowej pandemii, ogarnęło tak licznych i czujnych aktywistów i liderów protestów wszelakich.
Toć w ostatnich latach, gdy choćby wykorzystanie kolędy w reklamie, zwrócenie uwagi na zbyt głośne dzwony, nie mówiąc o uklęknięciu i ucałowaniu ziemi w podzięce za szczęśliwe lądowanie, budzi natychmiast rozkręcaną do monstrualnych rozmiarów burzę społeczną, medialną, a i często, gęsto z finałem w sądzie – nikt jakoś nie zamierza wziąć w obronę tak postponowanego, niecnie wykorzystywanego, a niejednokrotnie i ośmieszanego Mikołaja – jakby nie było, wyniesionego na liczne ołtarze świętego.
Chyba pora najwyższa dać odpór tym bezecnym poczynaniom, jakowyś komitet obrony świętego, czy choćby podwórkowe kółko zawiązując, bo jak tak dalej pójdzie, zaraza się rozprzestrzeni nie daj Bóg na innych i do tego dojdzie, że święty Franciszek będzie reklamował ustronne agroturystyki dla samotnych, a święty Florian gaśnice.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW