Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Niby Autorytety
dodano 21.12.2009
Senator Piesiewicz, jest kolejną osobą, która dewaluuje pojęcie autorytetu...
Twórczość Piesiewicza i Kieślowskiego warta jest kulturowej analizy, profesor Aleksander Krawczuk w swoich wykładach historycznych wielokrotnie informował o różnych naleciałościach kulturowych, w tym i o zamianie soboty na niedzielę i wyznaczeniu tego pogańskiego święta do roli obowiązującego dnia świętego, wszak przez wieki następowały zmiany w systemie duchowo-politycznym związanym z wpływami Watykanu na obraz współczesnej Europy, a obecnie i świata. Osobiście nie pojmuję jak autorytet może podchodzić do realizacji wielkiego założenia filmowego jakim był bez wątpienia filmowy Dekalog, bez znajomości 10 przykazań zawartych w Piśmie Świętym (2 Księga Mojżeszowa rozdział 20)? W owocach takiej pracy nie widzę ani rzetelności, a tym bardziej autorytetu, a raczej podleganie wpływom tradycji dogmatycznej, która właśnie sili się na autorytet większy niźli ten który należy się tylko Bogu.
- Życiorys, a osoba twórcy, to dwa różne zagadnienia. Martin Heidegger, uznany za wybitnego myśliciela oraz filozofa, miał epizod „ przygodę” z partią nazistowską, gorliwie oscylował w kierunku jej ideologizowania. Świat, zapomniał o tym fakcie. Na uniwersytetach studiuje się pozycje Heideggera i większości odbywa się, to z dość znacznym namaszczeniem. Jednak proszę sobie wyobrazić, jaki odbiór może mieć taka persona i jej dzieło na uczelniach izraelskich; czy sympatyk nazizmu może być światłem dla potomków ofiar, które ginęły w hitlerowskich obozach koncentracyjnych?- Michel Foucault, kolejny wybitny myśliciel autor takich dziel jak: „Nadzorować i karać”, Wydawnictwo Fundacji Aletheia, Warszawa 1998, tytuł oryginału Naissance de la prison 1975), świadomie zarażał swoich homoseksualnych partnerów (często studentów) wirusem HIV, aby ci w konsekwencji ponosili ostateczną karę za chwile spędzone z wielkim autorytetem.
- Kiedyś usłyszałem ciekawą relację na temat zajęć z ETYKI prowadzonej na jednej z placówek akademickich. Profesor, który zajmował się tą dziedziną, miał wyjątkowo zdruzgotane życie osobiste, któregoś dnia na jednych z wykładów oznajmił.
- Wiecie jak to jest z ludźmi, powołującymi się na zasady moralne? Chcą wytyczać innym kierunek, a sami są tylko znakami, ustawionymi gdzieś tam na drodze, znaczą, ale nie wdrażają zasad do własnych życiorysów!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW