Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Świat według smoka" - fragment pierwszy
dodano 31.01.2007
Czy ktokolwiek z was pamięta moment, w którym zaczęło się jego istnienie? Pewnie nie. Zwykle przegapiamy tę chwilę, gdyż nasz mózg jeszcze nie zaczął odbierać żadnych bodźców z zewnątrz, a przez to nie mamy czego zapamiętywać.
Nagle w pomieszczeniu pociemniało. Zwróciłem głowę w kierunku wejścia do jaskini i ujrzałem wielkie stworzenie, które przesłaniało swym ciałem prawie cały otwór.
Ta istota wyglądała prawie tak jak ja (nie licząc tego, że była kilkukrotnie większa ode mnie). Miała zielone łuski trochę ciemniejsze od moich. Po za tym miała po bokach tułowia dodatkową parę kończyn, na których rozpięte były skrzydła, w tej chwili złożone. Z tyłu głowy wyrastała jej para długich rogów skierowanych do tyłu. Mimo swej wielkości poruszała się lekko i z gracją, a w takt ruchów ruszały się mięśnie pod jej łuskowatą skórą. O podłoże cicho stukały jej łapy uzbrojone w szpony.
Istota zbliżyła się do mnie na odległość kilku kroków i pochyliła się nade mną. Z bliska zobaczyłem jej trójkątną w kształcie głowę. To, co w niej najbardziej zwracało uwagę, to jej żółte oczy z pionowymi źrenicami, które bacznie wpatrywały się we mnie. Zatonąłem w tym spojrzeniu.
Czyjaś myśl lekko musnęła moją świadomość przekazując całą gamę uczuć wyrażających miłość i bezpieczeństwo. Wyczuwałem, że te uczucia pochodzą od tej istoty, która w jednej chwili stała mi się tak bliska. To była moja matka. Ponownie jej świadomość dotknęła mojej przekazując oprócz uczuć także słowa, które odbijały się małym echem w moim umyśle.
Witaj na świecie Ereharze, mój synku.
W tej chwili byłem bardzo szczęśliwy, co objawiło się w moim pomrukiwaniu. Znów jednak odezwało się uczucie głodu. Wydałem pisk mając nadzieję, że dostanę coś do jedzenia. W odpowiedzi matka odezwała się do mnie myślami:
Poczekaj aż twój brat i siostra też się wyklują.
Popatrzyłem na jaja. Na jednym z nich było już widać sieć pęknięć. Wkrótce fragment skorupy odpadł od jaja, a z powstałej dziury wychyliła się głowa. Jeszcze chwila i moja siostra wyszła całkowicie ze swojego jaja. Usłyszałem słowa mojej matki. Jako że nie były skierowane bezpośrednio do mnie odbierałem je odrobinę mniej wyraźnie.
Witaj Silvetho.
Po paru minutach z drugiego jajka wydostał się mój brat, który był trochę większy ode mnie i siostry. Matka ponownie przemówiła.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW