Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
O prosumencie - współtwórcy czy złodzieju?
dodano 28.01.2010
Czy prosumenci wnoszą coś dobrego do naszej konsumenckiej kultury? Czy to raczej kolejne osoby żerujące na twórczości innych? W działalności
"(…)Castells sugeruje, że kultura Internetu kształtowana jest przez wartości producentów technologii i pierwszych użytkowników. Według niego, kultura Internetu jest kulturą otwartości, wolności i dobrowolnej współpracy(…)." W większości możemy się już nazywać społeczeństwem sieci, które w przyszłości będzie się powiększać. Wydaje się jednak, że o ile ludzie przyzwyczaili się już do komputera i Internetu o tyle nie rozważyli konsekwencji. Wielu korzysta z dobrodziejstwa technologii nie rozważając, że niesie ona ze sobą konsekwencje jakimi są wykształcenie się nowej kultury i nowego sposobu na życie. W ujęciu Castellsa kultura Internetu zrodziła się z technokratycznej wiary, że technologia zapewni ludzkości postęp. Mamy postęp, „okno na świat” oraz możliwość interakcji, a nawet uczestnictwa w kulturze bez wychodzenia z domu. Wydaje mi się jednak, że brakuje tutaj samokontroli, jak gdyby kodeksu etycznego. Konsument pragnąc dokonać zmian w produkcie powinien zwracać uwagę na to czy dana firma sobie tego życzy. Wielu użytkowników jednak demonstruje podejście jakoby Internet ofiarował prawo do bezgranicznej ingerencji.
Nie sposób nie zauważyć prosumenckiej aktywności innowacyjnej, która staje się coraz bardziej powszechna. Wciąż jednak trudno odgadnąć, czego jest ona wynikiem. Skąd bierze się motywacja konsumentów do przekształcenia się w potencjalnych prosumentów? Wydaje mi się, że wynikło to ze zwykłych ludzkich potrzeb udoskonalenia produktu oraz dostosowania do własnych wymagań. Swoista podpowiedź klienta wobec przedsiębiorstwa, której nie należy negować, ponieważ byłoby to zabiciem nowych idei i wartościowych udogodnień zarówno dla firmy jak i konsumenta. Prosument jawi się jako komunikacja między wytwórcą, a klientem. To innowacyjny potencjał organizacji, który może stać się doskonałym narzędziem przewagi konkurencyjnej, jeśli jest dobrze wykorzystany. Współtworzenie organizacji wraz z klientami ma już swoją historię - doskonałym przykładem jest tworzenie systemu operacyjnego Linux przez grupy społecznościowe.
Na co szczególnie warto zwrócić uwagę to, iż prosument potrafi wytworzyć własny komunikat i wypowiedzieć go na tyle głośno, aby usłyszało go znaczne grono osób. Dlatego jeden prosument może pociągnąć za sobą całkiem spore grono “biernych” konsumentów — tych, którzy polegają na opinii innych. Wiele osób twierdzi, że prosumenci bardzo często walczą z firmą (jeśli są do niej wrogo nastawieni) jej własną bronią — reklamą i wizerunkiem. Przekształcając istniejącą kampanię reklamową dla swoich celów prosument może osiągnąć znacznie więcej, niż tworząc od początku jakiś nowy byt. Dlatego dziś projektantom kampanii przybywa nowe zadanie: przewidzieć negatywne reakcje prosumentów. Bo wizerunek firmy mogą wykorzystać do swoich — zupełnie niespodziewanych — celów, czego przykładem może być słynne przerabianie przez konsumentów iPoda firmy Apple.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW