Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Piotr Szumlewicz: Władza prestiżu
dodano 17.02.2010
PO nie tylko stworzyła wizerunku siebie jako partii bezkonfliktowej, ale też jest to ugrupowanie, które w największym stopniu odzwierciedla dominujące w mass mediach wzorce sukcesu i społecznego prestiżu.
Na początku 2008 roku TNS OBOP zapytał Polaków, dlaczego rząd Donalda Tuska cieszy się poparciem ponad połowy społeczeństwa. Okazało się, że Polacy nie oceniają już polityków pod względem ich dokonań. Na pytanie o przyczyny dużego poparcia dla rządu aż 65% ankietowanych odpowiedziało, że taka popularność to efekt zmęczenia ludzi kłótniami w poprzedniej koalicji. Kolejnymi czynnikami, na które wskazali Polacy, były: styl rządzenia - 18%, dobry PR - 13%, fachowość ministrów - 10% i wreszcie na samym końcu realne dokonania rządu - 7%. Rząd cieszył się więc poparciem przede wszystkim dlatego, że nie było w nim konfliktów.
PO pierwsze przedsiębiorczość
Te szokujące dane mają jednak głębsze podłoże. PO nie tylko stworzyła wizerunek siebie jako partii bezkonfliktowej, ale też jest to ugrupowanie, które w największym stopniu odzwierciedla dominujące w mass mediach wzorce sukcesu i społecznego prestiżu. Ludzie zaś w coraz większym stopniu podporządkowują się obowiązującym modelom życia i kariery, nawet jeżeli im samym one się nie podobają.
Pierwszą rzeczą, która uderza w dominującym przekazie medialnym i zarazem w retoryce partii Tuska, jest propaganda indywidualnego sukcesu i obietnica samorealizacji w przedsiębiorstwie prywatnym. Stabilne zatrudnienie w sektorze publicznym jest przedstawiane jako zbiór nudnych, monotonnych czynności realizowanych zgodnie z planem narzuconym przez przełożonych w ramach sztywnego podziału obowiązków zawodowych. Praca "u siebie" ma się stać obszarem indywidualnej samorealizacji, jedynym miejscem, gdzie można naprawdę być sobą. W praktyce przyjęcie tej perspektywy oznacza akceptację dla niskich płac, łatwego zwalniania z pracy i poświęcenia życia osobistego dla kariery zawodowej. Ten system pozornego upodmiotowienia i indywidualizacji kariery prowadzi do powszechnej utraty zaufania i zerwania więzi między pracownikami. Każdy walczy o własne interesy i nie ufa innym pracownikom, co oczywiście umacnia pozycję pracodawców.
Jednym z kluczowych pojęć charakteryzujących polski kapitalizm jest kategoria przedsiębiorczości. Przedsiębiorczość to postawa wobec świata, która przenika coraz więcej obszarów życia społecznego. Jest ona też zasadą socjalizacji, kształtującą młodych ludzi poprzez system edukacji (kilka lat temu wprowadzono do szkół obowiązkowy przedmiot "Podstawy przedsiębiorczości") i media. Pokolenie 20-, 30-latków jest siłą napędową i głównym wyrazicielem nowych wzorców, ale przenikają one też do ludzi starszych, często przyczyniając się do ich frustracji. Ludzie wychowani w PRL mają podejście egalitarno-kolektywistyczne, a mimo to wychowują swoje dzieci w duchu daleko posuniętego indywidualizmu i egoizmu. Przedsiębiorczość staje się uwewnętrznionym od dzieciństwa podejściem do świata, którego brak staje się źródłem kompleksów i wstydu. Młodzi ludzie rzadko walczą zbiorowo o swoje interesy, a raczej starają się indywidualnie wynegocjować jak najlepszy kontrakt. Starsi pracownicy, wychowani w PRL, mają na ogół większą śmiałość w ocenianiu przełożonych niż ludzie młodzi, są bardziej skorzy do zabierania głosu i sprzeciwiania się decyzjom, które uderzają w ich interesy. Mimo to oni również w coraz większym stopniu ulegają nowemu podejściu do kariery zawodowej. Istotnym elementem ich podejścia do świata była stabilność, konsekwencja, rutyna, całościowy projekt życiowy. Na tych ideach opierało się życie codzienne i praca w PRL.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW