Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Piotr Szumlewicz: Zielone dziecko kryzysów
dodano 03.03.2010
Ruch Zielonych, często wbrew intencjom ekologicznych polityków i działaczy, został wykorzystany do wsparcia neoliberalnych przemian.
Obecny kryzys jest pod wieloma względami podobny do wydarzeń sprzed 30 lat, a Zieloni mogą w nim odegrać podobną rolę. Podobnie jak w latach 70. dzisiaj znowu debata o nowych formach energii znalazła się w głównym nurcie sporów politycznych. Międzynarodowy kryzys ponownie wywołał też debatę nad ramami systemu społeczno-ekonomicznego. Wydaje się, że w ciągu najbliższych lat może dojść do ukształtowania się nowych form organizacji gospodarki, a kwestie związane z energetyką, modernizacją i indywidualnymi projektami życiowymi będą w tych dyskusjach odgrywać istotną rolę. Tematy poruszane przez Zielonych od 30 lat prawdopodobnie będą jednym z wyznaczników przemian. Obecnie partie ekologiczne istnieją prawie we wszystkich krajach europejskich i na trwałe osadziły się one w politycznym establishmencie. W kilku krajach nawet weszły do rządów. Obecnie współrządzą oni w Finlandii, Czechach i Irlandii i, co znamienne, we wszystkich tych krajach są w koalicjach centroprawicowych. Ich idee przenikły też do programów innych partii, tak lewicowych, jak i prawicowych.
Oczywiście nie chodzi o to, aby odrzucić postulaty ekologów. Zanieczyszczenie środowiska związane z gospodarką industrialną jest realne i należy je krytykować. Nie ulega też wątpliwości, że hierarchiczne relacje władzy w dużych fabrykach nie upodmiotawiały pracowników. Może jednak niepokoić, że partie Zielonych często nie kwestionują nowych form dominacji i coraz częściej współpracują z partiami prawicowymi i neoliberalnymi. Trwający kryzys gospodarczy, podobnie jak w latach 70., może być wykorzystany na wiele sposobów. Można się obawiać, że podobnie jak wtedy, przyczyni się on do pogłębienia różnic między krajami rozwijającymi się i rozwiniętymi. Zieloni mogą w tym procesie odegrać istotną rolę. Trudno stwierdzić, czy śladem swoich poprzedników przyłączą się oni do pogłębienia neoliberalnych reform, czy też zainicjują ruch przemian na rzecz bardziej egalitarnych i demokratycznych rozwiązań. Pojęcia społeczeństwa obywatelskiego i zrównoważonego rozwoju, które do niedawna znajdowały się na ekologicznych sztandarach, dzisiaj są już nic nie znaczącymi frazesami i trudno ufać, że będą się pod nimi kryły rozwiązania kwestionujące status quo. Ruch ekologiczny jest więc podzielony i stoi przed bardzo ważnym wyborem. Od wielu lat w obrębie Parlamentu Europejskiego wykształcił się podział na dwie frakcje Zielonych: Zieloni – Wolny Sojusz Europejski oraz Nordycka Zielona Lewica, która należy do tej samej grupy co komuniści. Pierwsza koalicja skupia frakcje liberalne gospodarczo, które często wchodzą w alians z ugrupowaniami prawicowymi, druga jest otwarcie lewicowa i program ekologiczny łączy z postulatami socjalistycznymi.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW