Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Ideał piękna, matematyka a feminizm
dodano 24.03.2010
Powielany w mediach ideał piękna „wpędza” w anoreksję tysiące kobiet. Jednak gdyby feministki uzyskały wpływy w dziedzinie kultury, żywota dokonałyby miliony kobiet.
Teraz już widzimy, na czym polega błąd feministek. Nie tylko nie rozumieją one, że kreowanie ideału szczupłej kobiety idzie pod prąd ogólnoświatowej negatywnej tendencji przybierania na wadze i, co prawda powodując przypadki anoreksji, jednocześnie zapobiega u kobiet przypadkom miażdżycy, zawału serca i wylewu. Nie rozumieją one przede wszystkim, że, z powodu kształtu krzywej Gaussa, kreowanie ideału kobiety szczupłej zapobiega śmierci o wiele większej rzeszy kobiet niż te, które ponoszą śmierć w wyniku anoreksji. Jest to różnica wielu rzędów wielkości. Podczas gdy większość mieszkańców naszej cywilizacji umiera na choroby związane z układem krwionośnym (na drugim miejscu jest rak), z powodu anoreksji umrze mniej niż 0,1% Polaków.
Statystyki dowodzą, że kobiety rzadziej niż mężczyźni cierpią na nadwagę lub otyłość. Ci z kolei umierają o 9 lat młodziej od swoich odpowiedniczek, przy czym głównie na skutek chorób powodowanych pośrednio lub bezpośrednio przez otyłość. Ostatnio w krajach, które w największym stopniu ogarnęła plaga otyłości, pod wpływem feministek zaczęto wprowadzać zakazy dotyczące wizerunku kobiety. Zaczęła też być promowana wizja kobiety „akceptującej siebie”, czyli głównie swoją otyłość. Można się domyślić, do czego doprowadzi taka „akceptacja siebie”, jak już pisałem we wstępie, brak ideału w danej dziedzinie szkodzi człowiekowi go pozbawionemu.
Czemu feministki, grupa aspirująca do obrony interesów kobiet, po raz kolejny działają na ich szkodę? Ja byłbym rad, gdyby zdrowotność mężczyzn promowana była tak intensywnie, jak zdrowotność kobiet. Kolejny aspekt, jakim maskulizm różni się od feminizmu.
Można tu udzielić kilku odpowiedzi. Pierwszą jest kompletny brak znajomości metod naukowych, zwłaszcza matematyki, przez feministki spod znaku gender studies, nurtu równie podatnego na widzimisię uprawiających go osób co freudyzm i psychoanaliza. Gdyby jednak nawet znalazł się wśród feministek jakiś feminista znający matematykę, niewiele by to im pomogło. Jest to bowiem grupa posiadająca tak silny kompleks krzywdy, że nie będąca w stanie zaakceptować istnienia dziedzin życia, w których kobiety są uprzywilejowane. Dlatego mimo że sposób dbania o zdrowie uprzywilejowuje kobiety, feministki, w urojeniu, że jest odwrotnie, zrobią wszystko, aby ten sposób odwrócić. Wreszcie, nasuwa się pytanie, czy aby konflikt feministek z ideałem urody nie wynika z ich osobistej niezgody z tym ideałem.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW