Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Pisanie wyzwala
dodano 23.02.2007
Lubię pisać. Pisanie rozszerza horyzonty. Pokazuje, co w człowieku siedzi. Pisząc sam siebie afirmuję. Pisanie to jedna z metod samouzdrawiania, samopoznania i rozwoju osobistego. Powinniśmy dużo pisać.
Pisanie wielowątkowe:
Podążaj za swoimi myślami. Goń je do upadłego. Nie jesteś nimi i się nie identyfikuj z nimi, ale zobacz skąd one są. Dlaczego są takie? Jakie Twoje filtry Ci je sprowadziły? Do jakich przekonań i programów one Cię zaprowadzą? Moja myśl o bułce z masłem w chwili, gdy myślałem o czymś wzniosłym może świadczyć o tym, że... Właśnie... Dlaczego mi przyszła do głowy bułka z masłem? Wyobraźmy ją sobie... Ładna, chrupiąca, z masełkiem, świeżym.... Osełka... Tak, tak... Osełka... yyyym, najlepsza.... Ale dlaczego bułka z masłem? Nie jestem głodny. Bułka z masłem to raczej symbol tego, że coś się robi na luzie. Coś jest dla mnie jak bułka z masłem. Luzik. Więc skąd ta buła? Życie to bułka z masłem, chrupiąca, pięknie wypieczona bułeczka ze świeżutkim masełkiem. Jasne! Myślałem o wzniosłych rzeczach a tu bułka z masłem. Fajnie... Czyli coś za bardzo udziwniam i kombinuje, przecież życie to bułka z masłem a ja tu się doktoryzuje i uwznioślam nad jakimiś „wielkimi rzeczami” wyluzuj Krzyś! :):) I proszę. O to jak działa pisanie wielowątkowe i tropienie myśli.
A więc korzystając z mojej bułki z masłem w paru zdaniach opiszę, o co mi chodzi z tym pisaniem.
Pisząc określam siebie. Wytyczam, co już mam, wiem, czym jestem i co potrafię. Jeżeli mam to na papierze - ekranie to jednocześnie zwalniam miejsce na nowe rzeczy, aby mogły napływać z mej podświadomości, a przez nią z nadświadomości. Więc piszę i jednocześnie oczyszczam teren pod nowe rzeczy. Pojawiają się nowe, też je piszę. Chyba że się tak nad nimi zadumam, że tracę moc, ale zazwyczaj wypisuję ile się da. To jest ta wena twórcza i natchnienie, ale to nie chodzi o natchnienie artystyczne. Ja nie piszę wierszy czy jakichś powieści, tylko piszę określając siebie. Moja uwaga jest nastawiona na wewnętrzny nasłuch. Słucham mojej Najczystszej Istoty... Ona czeka stłamszona przez nasze w większości błędne postrzeganie rzeczywistości i próbuje się przebić do nas. Pisząc ułatwiamy Jej to. Samorozpoznanie. Spokojna uwaga, bez napinania się i wysiłku, bo inaczej skutek będzie zerowy. Spokój. Baw się tym, co robisz. Ciesz i relaksuj. Wszystko zależy od Ciebie. Jakie filtry ustawiłeś tak będzie dana rzecz na Ciebie działać... Więc ustaw tak żeby Cię to bawiło i dawało maksymalną korzyść.
Możemy to robić na wiele sposobów. Pisząc, malując, śpiewając czy robiąc cokolwiek innego, co nas wycisza i skupia. Świadomość przy tym powinna być nastawiona na odbiór i kontakt z naszą Duszą. Z naszym wyższym Ja. Bułka z masłem. Tak właściwie to nie ma w tym nic trudnego, ani nie ma tu żadnych tajemnic czy czegoś niezwykłego. Wychodzimy od prostych założeń: chcę poznać siebie, słucham siebie, odprężam się bawiąc przy tym dobrze i maksymalnie skupiam na odbiorze, ale to skupienie to nie żaden wysiłek tylko przyjemna zabawa. Bułka z masłem! Przecież życie to bułka z masłem, tylko że my je postrzegamy jako coś innego. Jako kaszankę często, tudzież lipę albo orzech do zgryzienia... A tym czasem to jest po prostu bułka z masłem! Heeeeeeeeeeej życie nasze piękne!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW