Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Fałszerstwo przed sądem
dodano 09.06.2010
Według mecenasa pisarki, nikt nie może omawiać w internecie postępowania jego klientki, bowiem każda krytyka jest próbą jej poniżenia. Każdy z nas codziennie czyta lub słyszy o ujawnionych hecach, aferach, skandalach, które interesują miliony przeciętnych Polaków, ale pisarka ma korzystać z jakiegoś szczególnego immunitetu – o niej nie można napisać ani słowa krytyki. Żaden ze znanych i z nieznanych polityków, posłów, pilotów (także Tu-154M) nie korzysta choć z części immunitetu, którego domaga się pisarka. Im wszystkim można wyciągać cytaty oraz bez zgody zamieszczać w mediach i komentować. Wszystkim, ale nie pani MH. Co ciekawe, pośród jej zwolenników nie ma choćby tylko jednego, który by uznał, że sytuacja jest kuriozalna – zarzut (MN=JK) jest nieprawdziwy (choć istotnie, może się komuś wydawać prawdopodobny, wszak zburzenie WTC przez... rząd USA także niektórym wydaje się niewykluczone), natomiast fałszerstwo jest prawdziwe i pani MH do niego… się przyznała!
Jeśli pewna osoba upiera się, aby dbano o jej dobre imię, żąda ukarania obywatela omawiającego jej niegodne czyny, to (po wykazaniu w sądzie, że ta osoba niewłaściwie dbała o własne imię) sąd powinien pozbawić takiej osoby (na kilka lat, niejako proceduralnie) ochronnego prawnego parasola przepisu o „dobrym imieniu”, skoro ta osoba zachowuje się jak średniowieczna bazarowa przekupka. Ochrona dobrego imienia to dobry sądowy wynalazek, ale powinna być stosowana wobec obywateli, którzy sami dbają o swoje dobre imię. Inaczej - jeśli sam nie dbasz o swoje dobre imię, to nie miej pretensji, że inni ci wtórują...
Jeśli Kowalski oświadcza, że wydarzenie X* jest prawdziwe a jednocześnie zaprzecza sugerowanej prawdziwości wydarzenia Y*, to komu wierzyć? Oczywiście, jedna strona ma interes, aby upierać się przy swoim zdaniu oraz druga strona (o odmiennej opinii) ma dokładnie taki sam interes w swoim uporze, ale to Kowalski doskonale wie, jaka jest prawda, zaś jemu nieprzychylne osoby uważają, że prawda jest odmienna. Przecież nie urządzimy referendum i nie ustalimy prawdy większością głosów!
Jeśli Gagarin uważał (i zapewne był przekonany), że okrążył statkiem kosmicznym Ziemię jako pierwszy człowiek, ale są dyskutanci, którzy uważają, że to nie jest prawda, to kto ma rację?
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW