Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Pornografia. Poniżenie?
dodano 10.06.2010
Czy zakaz pornografii ma sens? Czy poniża ona kogoś i ewentualnie kogo? Ja ocenić ją na tle szerszego kontekstu społecznego?
I znów musiałem uświadomić moją koleżankę o czymś, co dla wszystkich powinno być jasne, na większości filmów porno, to kilka kobiet uprawia seks z jednym mężczyzną. Co więcej, można śmiało powiedzieć, że przelatują go one: spotykają, napalają się na niego, używają od załatwienia sprawy i odchodzą usatysfakcjonowane przez niego.
Wracamy więc do punktu wyjścia. Według przeciwniczek pornografii, kiedy prezentuje ona kilku panów i jedną panią, to źle i poniżająco dla kobiet. Kiedy kilka pań i jednego pana, to też źle i poniżająco dla kobiet. Kiedy wreszcie jedną panią i jednego pana, to oczywiście również źle i poniżająco dla kobiet…
Okazuje się więc, że w pornografii czy prostytucji kobietom nie podoba się nie jakieś rzekomo występujące w tych zjawiskach poniżanie kobiet, ale to, że coś tak „plugawego” jak mężczyzna, śmie się do nich zbliżać bez uprzedniej daniny, rekompensującej im to, że się z nim w ogóle zadają. Na daninę tę składać się musi wiele elementów materialnych i niematerialnych, od bukietów, czekoladek i prezentów, przez szarmanckość i usłużność, po poezję i rozpaczliwe deklaracje miłości. Dopiero po takim „wyrównaniu” kobieta raczy potraktować swój seksualny wkład w stosunek i taki sam wkład partnera jako równowartościowe. Jeżeli więc heteroseksualny stosunek płciowy odbywa się bez uprzedniej daniny ze strony mężczyzny dla kobiety, tak jak ma to miejsce w wypadku oglądania pornografii a nawet korzystania z prostytucji („bo co to jest te parę groszy”), kobieta ocenia go jako poniżenie dla płci żeńskiej. Myśli sobie, jak śmią żyć na świecie mężczyźni, którzy idą na taką łatwiznę?
Co ciekawe, nawet jeżeli przyjąć taki mizoandryczny punkt widzenia, że kobieta w związku jest ubermensch-em, do którego zbliżenie się dla untermensch-a jest zaszczytem, to nadal mielibyśmy w ramach tego punktu widzenia do czynienia ze sprzecznością dwóch interesów, ubermensch-ów oburzałoby oddanie się untermenschom za zbyt małą daninę, a untermensch-ów powinno oburzać wymaganie od nich zbyt dużej daniny. Zatem nie tylko oburzenie niektórych kobiet powinny wywoływać filmy pornograficzne, ale też romansidła, na których mężczyzna nie jest mężczyzną tylko kalką zachcianek kobiet, powinny wywoływać oburzenie co najmniej niektórych mężczyzn. Dziwne, że tak się nie dzieje… Po raz kolejny okazuje się, że między roszczeniowością kobiet a roszczeniowością mężczyzn symetria nie występuje.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW