Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Mali są Wielcy, czyli Orange Ekstraklasa
dodano 21.03.2007
Legia Warszawa znów rozbita, Wisła Kraków nie radzi sobie z outsiderem. Faworyci tracą punkty i dystans do czołówki. Początek rundy wiosennej Orange Ekstraklasy jest potwierdzeniem tego, że pieniądze w sporcie to nie wszystko .
Mijający sezon należy do tych maluczkich, którzy nigdy niczego nie osiągnęli. BOT GKS Bełchatów, dawniej niemiłosiernie bity przez "jedenastki" Legii i Widzewa jeszcze w połowie lat 90-tych, spadł z I ligi. I po latach powrócił, by zawojować na naszych boiskach, a Orest Lenczyk wykazał się prawdziwym trenerskim rzemiosłem. A była już gwiazda górniczej ekipy, Radek Matusiak, okazał się hitem transferowym i chyba jednym z bardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy. Wartość drużyny z Bełchatowa znacznie wzrosła, a za najwartościowszych piłkarzy uważa się Mariusza Ujka, Grześka Fonfarę oraz Łukasza Gargułę. Do tego wartość ta rośnie, gdyż zakupiony Carlos Yair Costly okazał się rewelacją początka rundy i od razu dostał powołanie do reprezentacji Hondurasu, z którego przybył do Polski.Dziś szacuje się ją na ok. 19 mln złotych, co daje GKS-owi piąte miejsce, i jest wynikiem prawie trzykrotnie gorszym od "Białej Gwiazdy".
Kolporter Korona Kielce to prawdziwy powód do dumy dla Kielczan i prezesów klubu. Zespół niedawno grający w III lidze, błyskawicznie przedarł się do elity, od niedawna mają najnowocześniejszy stadion I-ligowy, i zajmując niezłą trzecią pozycje, walczą o mistrzostwo z inną, trzecią rewelacją rundy, Zagłębiem, oraz wymienionym wcześniej BOTem. Wartość ekipy szacowana na 21,6 mln zł daje analogiczną pozycję do tej, jaką zajmują "Scyzoryki" Największe gwiazdy to Paweł Golański, Hermes, Hernani i Krzystof Gajtkowski.
Miedziowi, tracąc trzy punkty do lidera, od kilku sezonów aspirowali do miana czołowej drużyny OE. Sporo problemów przysparzali w lidze potentatom z Krakowa i Warszawy, a cierpliwość włodarzy KGHM popłaciła. Szkoda tylko, że Lubinianie tak słabo zaprezentowali się w Pucharze UEFA. Łobodziński i Iwański trafili do kadry Beenhakkera, natomiast Michał Chałbiński odzyskał dawną skuteczność, jeszcze z Wodzisławskiej Odry, skąd próbował podbić zachód.
Prawdziwym ewenementem jest natomiast ŁKS Łódź. Dokładnie dziesięć lat mija od ich ostatniego tytułu mistrzowskiego. Zespół niedługo potem został, razem z sąsiednim Widzewem, spuszczony do drugiej ligi. I razem powrócili do elity. ŁKS zajmuje czwarte miejsce w tabeli, i pomimo kilku osłabień, nadal spisuje się bardzo dobrze. Wartość ŁKS to w przybliżeniu 5,5 miliona, czyli 1/10 wartości Wisły Kraków. Bez gwiazd, za to z ambicjami i bez presji, walczą jak równy z równym. A jeśli udało by się wywalczyć przepustkę do PUEFA, w Łodzi byłby niezły jubileusz.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW