Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Japońskie zbrodnie na jeńcach alianckich w czasie II wojny światowej
dodano 12.12.2010
Japońskie zbrodnie wojenne na jeńcach alianckich są tematem mało poruszanym w literaturze i filmie. Zapomnianym przez historyków i dziennikarzy. A ja chciałbym o tym przypomnieć w artykule.
Kolejnym miejscem japońskich okrucieństw była kapitulacja Singapuru. 15 lutego 1942 roku dowódca brytyjskiego garnizonu, generał porucznik Artur Percival skapitulował wobec dowódcy 25 Armii Japońskiej, generała porucznika Tomoyuki Yamashity. Dokument kapitulacyjny podpisano o godzinie 19.30. Pierwszy miejscem zbrodni był Szpital Wojskowy im. Aleksandry, leżący nie daleko linii frontu stał się widownią niesłychanych okrucieństw. Gdy Japończycy przedostali się na jego tyły i widać było, że budynek jest otoczony, porucznik-lekarz Henry Weston przeszedł z izby przyjęć ku tylnemu wejściu, z biała flagą w ręce. Pierwszy żołnierz japoński, który wkroczył do szpitala, przebił lekarza bagnetem. Tuż za nim wpadli inni i rozbiegli się po korytarzach i salach. Na sali chirurgicznej przebili żołnierza, który oczekiwał na operacje na stole operacyjnym. Na głównym korytarzu szpitala wymordowali lekarzy i pielęgniarki (wcześniej zgwałcili). Ordynator szpitala kapitan Smiley został uderzony bagnetem w lewą pierś, ale bagnet ześliznął się po metalowej papierośnicy. Uderzony po raz drugi, upadł udając zabitego. Chorych, którzy nie zostali zamordowani, stłoczono w malutkim pomieszczeniu, gdzie nie mogli się poruszać ani nawet usiąść. Nie podano im wody, nawet konającym. Okupant japoński okrutnie rozprawił się z tą częścią ludności malajskiej i chińskiej, która aktywnie wystąpiła w czasie walk o Singapur. Rozstrzelano kilkadziesiąt tysięcy ludzi. W czasie walk poległo 10 000 żołnierzy lub zmarło z ran, 180 000 poszło do niewoli, aby budować kolej birmańską.
Japończycy tworzyli obozy dla jeńców wojennych oraz dla internowanej ludności cywilnej. Wojskowi nie uznawali żadnych konwencji międzynarodowych dotyczących humanitarnego traktowania jeńców. Złe warunki sanitarne, choroby, przymusowa praca oraz brutalność strażników przyczyniły się do śmierci tysięcy więźniów. Każda próby ucieczki była surowo karana: znęcano się i znieważano publicznie, zamykano w klitkach, poddawano torturom. Funkcjonariusz mógł nawet wymierzyć surową karę nie odwołując się przy tym do prawa wojennego, z karą śmierci włącznie. Tego typu praktyka nosiła nazwę kikosaku. Szczególnie obawiano się przeniknięcia do obozów szkodliwych dla Japończyków informacji o ich niepowodzeniach w prowadzonej wojnie. Zakazano w obozach posiadania jakichkolwiek nadajników radiowych, grożono za to śmiercią. Dodatkowo utrzymywano jeńców w fałszywym przekonaniu, że zachodnie media kłamią. Obozy były rezerwuarem taniej siły roboczej. Podobnie jak ludność okupowana, jeńcy wojenni byli zapędzani do niewolniczej pracy ku chwale Japonii. Pracowali w japońskich zakładach zbrojeniowych, przy budowaniu dróg, linii kolejowych i mostów dla potrzeb wojska (na przykład słynna "kolej śmierci"). Właściwie Kolej Birmańska (ang. Death Railway, Burma Railway) budowana w latach 1942-1943, kosztem wielu tysięcy ofiar wśród zatrudnionych alianckich jeńców wojennych i ludności cywilnej (liczbę ofiar szacuje się na ok. 100 tys. cywili i 16 tys. jeńców), szczególnie ciężka była budowa torów przez przełęcz Hellfire Pass, linia połączyła miasta Bangkok w Tajlandii i Rangun w Birmie, miała kluczowe znaczenie dla japońskiej okupacji Birmy i planowanej ofensywy na Indie, znacznie skracała drogę zaopatrzenia dla japońskich oddziałów, 2 kwietnia 1945 kluczowy punkt linii – most nr 272 (most na rzece Kwai) został zbombardowany przez lotnictwo amerykańskie – użyto bomb typu AZON, aktualnie linia przejezdna jedynie na odcinku ok. 130 km.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW