Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Chip RFID – od dowodów osobistych do militaryzacji życia. Część II
dodano 18.03.2011
W drugiej części: Chip RFID jako broń logistyczna i element militaryzacji rzeczywistości a także filozofii opartej na materializmie, produktywności i pośpiechu.
Tylko w tym prostym przykładzie uderzy we wszystkie struny przydatności, służąc koncepcji pośpiech – produktywność – materializm. W przypadku hipermarketu ułatwi ewidencję produktów, zaoszczędzi czas służący ich liczeniu i inwentaryzacji. Pomoże także w zniwelowaniu kosztów pracy i zatrudnienia. Zniecierpliwieni klienci irytujący się błahostkami, takimi choćby jak kolejka w sklepie, otrzymają balsam na quasi problem zabieganego społeczeństwa. Szybko, łatwo i przyjemnie załatwią formalności związane z zakupami a obawy „zapodzianego” portfelu stracą racje bytu. Cichym beneficjentem wprowadzenia podskórnych chipów RFID będą również banki. Im więcej klientów banku zrezygnuje z operowania gotówką, przerzucając się na pośrednie formy płatności (karty kredytowe, chip RFID) tym większa ilość operacji finansowych i środków pieniężnych, będzie przelewać się przez magiel instytucji finansowych. Banki zdobędą sobie jeszcze bardziej centralną pozycję w obiegu pieniądza. Według niektórych czarnych scenariuszów, w obecnym systemie monetarnym, eliminacja gotówki z obiegu na rzecz instytucji zarządzających finansami społeczeństwa, ma być jednym z warunków powstania kontrolowanego społeczeństwa.
Technologia RFID to bez wątpienia, córka swoich czasów. Jest „doskonałą” odpowiedzią na cel wytyczony współczesnemu społeczeństwu: mowa tu o dążeniu do indywidualnej supremacji materialnej i społecznej; bardziej sprawnym oraz obfitszym przepływie dóbr, usług i towarów. Jakąż bowiem zasadność miałoby wprowadzenie układów RFID w dziedzinie handlu i usług, gdyby cenionymi przymiotami nie była wygoda, kontrola a także hasło „czas to pieniądz”, nieoficjalne motto zabieganego społeczeństwa?
RFID – krok ku militaryzacji
Spoglądając na ilość otaczających nas przedmiotów i wynalazków trudno sobie wyobrazić jak duża część z nich pojawiła się lub rozwinęła tak szybko, tylko dlatego, że w pewnym momencie okazała się przydatna w osiągnięciu przewagi militarnej w niekończącym się wyścigu zbrojeń. Najpierw pojawiała się potrzeba nowego rozwiązania, potem szukano odpowiedniego antidotum naukowo-technicznego i wreszcie następowało przełomowe odkrycie. Komputery, lotnictwo, nawet konserwy – dziesiątki przedmiotów otrzymywały impuls rozwoju lub dar istnienia dzięki swojej przydatności dla armii i przemysłu wojskowego. Równolegle lub dopiero później znajdywały sobie zastosowanie na polu cywilnym.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW