Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Chip RFID – od dowodów osobistych do militaryzacji życia. Część II
dodano 18.03.2011
W drugiej części: Chip RFID jako broń logistyczna i element militaryzacji rzeczywistości a także filozofii opartej na materializmie, produktywności i pośpiechu.
Nie ulega wątpliwości, że także technologia RFID, przysłuży się powstaniu nowych metod zabijania lub technik wspierających ten proceder. Powszechnie znaną stała się anegdota o Carlu Sandersie, który od końca lat sześćdziesiątych XX wieku był naczelnym inżynierem, kierującym pracami ponad stu naukowców nad doskonaleniem chipa. Sanders był przekonany, że nowa technologia doprowadzi do przełomu w medycynie i ratowaniu ludzi. Kiedy wokół projektu zaczęły gromadzić się gremia wojskowe, zainteresowane potencjalnym wykorzystaniem układów, Sanders wycofał się z dalszych badań.
Już dzisiaj armia sięga po technologię RFID. Coraz większa ilość sił zbrojnych korzysta z ewidencji zaopatrzenia stosując chipy i czytniki RFID. Pionierem w tej dziedzinie jest armia amerykańska, która wykorzystuje układy do śledzenia dostaw sprzętu na front i do poszczególnych jednostek wojskowych. Tym samym tropem podąża polski sztab wojskowy oraz pozostałe państwa członkowskie NATO. Podobnie jak transport cywilny tak i wojskowy łańcuch dostaw i towarów, w coraz większym stopniu będzie opierać się na systemach identyfikacji radiowej. Kontrakt z firmą Savi Technology dał zielone światło dla powszechnego przemytu technologii na pożytek logistyki wojskowej. Bruce Jacquemard, dyrektor zarządzający ds. przedsięwzięć międzynarodowych z Savi Technology powiedział: „Kontrakt NAMSA przyśpiesza tempo rozszerzania interoperacyjnych sieci logistycznych bazujących na RFID, które automatycznie lokalizują, śledzą oraz zarządzają obroną dostaw podczas międzynarodowego transportu”.
Chipy RFID dla przemysłu i strategów wojskowych rodzą jednak o wiele większe możliwości niż kontrola dostaw sprzętu. Wśród prognoz rozwoju podskórnych chipów RFID, żołnierze uchodzą za jedną z grup zawodowych, która jako pierwsza zostanie poddana implantacji. Militaryści od dawna marzyli o doskonałym systemie lokalizacji wojsk własnych i przeciwnika. To właśnie wiedza i informacja, obok uzbrojenia i wyszkolenia decydowały i w coraz większym stopniu będą decydować o szalach zwycięstwa na polu walki. Chip RFID, czy to umieszczony np. w „nieśmiertelniku” czy pod skórą żołnierza ułatwi przeniesienie rzeczywistego pola walki na wirtualną planszę na, której dowódcy z łatwością będą mogli śledzić i koordynować ruchy poszczególnych oddziałów i żołnierzy. Żołnierz wyposażony w chip z pozycji dowódczych stanie się pionkiem na wirtualnej szachownicy pola walki, którego będzie można przesuwać według własnej woli i potrzeb. Żołnierz otrzyma ułudę bezpieczeństwa, gdyż w przypadku obławy lub zaginięcia, jeszcze szybciej i łatwiej będzie mógł otrzymać wsparcie z centrali. Ten kolejny skok w dziedzinie lokalizacji i logistyki pola walki, odbędzie się jednak kosztem godności żołnierza i w dłuższej perspektywie wcale nie musi umacniać jego bezpieczeństwa.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW