Mariaż przemysłu nuklearnego i złota na ziemiach Zachodnich Szoszonów
dodano 21.06.2011
Rózwój przemysłu nuklearnego i górnictwa uranu w Stanach Zjednoczonych od zawsze wiązał się z naruszaniem praw rdzennej ludności. Zachodni Szoszoni są jednym z ludów najciężej dotkniętych przez rozwój sektora atomowego.
W 1948 roku amerykański rząd postanowił utworzyć specjalny poligon do testów broni jądrowej na ziemiach Zachodnich Szoszonów w Nevadzie. Ponad 100 rodzin zostało zmuszonych do opuszczenia stałego lub okresowego miejsca zamieszkania. W latach 1951-1992 w miejscu znanym jako Poligon Nevada przeprowadzono dalece ponad 700 naziemnych i podziemnych testów jądrowych. Obszar świętej dla Zachodnich Szoszonów góry Yucca położonej na północnej krawędzi Poligonu Nevada, typowany jest obecnie na składowisko odpadów radioaktywnych, pochodnych z elektrowni atomowych zlokalizowanych na obszarze całych Stanów Zjednoczonych. Przemysłowi nuklearnemu, który zadomowił się na tradycyjnych ziemiach Zachodnich Szoszonów towarzyszy gorączka złota. Blisko 2/3 złota wydobywanego w Stanach Zjednoczonych pochodzi z terenów należących pierwotnie do szoszońskich plemion.
Wszelkie spekulacje i inwestycje prowadzone w tym regionie odbywają się bez zgody i konsultacji z Zachodnimi Szoszonami którzy nadal pozostają prawnymi właścicielami tych ziem. Traktat Przyjaźni i Pokoju w Ruby Valley podpisany między Zachodnimi Szoszonami a rządem USA w 1863 roku, przyznaje rządowi amerykańskiemu prawo najmu ale równocześnie uwzględnia fakt, że właścicielami ziemi pozostaje naród Zachodnich Szoszonów. W 2004 roku prezydent USA, George W. Bush podpisał Western Shoshone Bill Distribution, kontrowersyjny akt prawny, którego celem było rozwianie wątpliwości narosłych wokół szoszońskich ziem w stanie Nevada a także Idaho, Kalifornia i Utah. Zgodnie z literą dokumentu Zachodni Szoszoni mieli otrzymać 24 miliony dolarów za 60 milionów akrów ziemi, czyli zaledwie 15 centów od jednego akra. Zdecydowana większość przywódców i rad plemiennych Zachodnich Szoszonów odmówiła sprzedaży ziemi. Pomimo tego spekulacje związane z górnictwem i przemysłem nuklearnym nadal nie cichną…
Energetyka atomowa przedstawiana jako czyste źródło energii ma silne zakorzenienie w surowcach kopalnych; paliwem determinującym jej funkcjonowanie jest uran wydobywany w znacznej części na ziemiach rdzennych ludów w różnych regionach naszego globu. Konsekwencje eksploatacji i pozyskania uranu w tym uwalnianie niebezpiecznego radonu, zatrucie wód powierzchniowych, nadmierna eksploatacja wód głębinowych, wreszcie przekraczanie dopuszczalnych norm promieniowania i radioaktywności nadal należą do tematów tabu zręcznie pomijanych w szerszym kontekście debaty na temat rozwoju energetyki atomowej. Skupiając się na problemach teraźniejszych należy pamiętać, że po zimnowojenny przemysł jądrowy ma silne zakorzenienie w jądrowym wyścigu zbrojeń napędzanym przez radzieckich i amerykańskich polityków wywodzących się – jak nierzadko i obecnie – z niedostępnego dla szerszej opinii establishmentu. Nieprzerwana nić powiązań i pokrewieństwa między energetyką atomową a jądrowym wyścigiem zbrojeń oraz tzw. techniką odstraszania przejrzyście obrazuje przykład Zachodnich Szoszonów na ziemiach, których utworzono poligon wojskowo-jądrowy a w czasie teraźniejszym żywo dyskutuje się na temat lokalizacji w obrębie góry Yucca składowiska odpadów radioaktywnych.
Mariaż przemysłu nuklearnego i złota na ziemiach Zachodnich Szoszonów - zobacz źródło
wróc do artykułów