Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Psychiatria i Sprawiedliwość?
dodano 06.07.2011
I Ty możesz dostać nakaz stawienia się na badania psychiatryczne. Jarosław Kaczyński jakoś sobie poradzi, ale czy i jak poradziłby sobie statystyczny Polak?
Nawet nie trzeba być agresywnym. Pewnie, że podczas sprzeczek w „swoim” ośrodku pomocy społecznej mógł wykrzyczeć z siebie to, co niejeden już wykrzyczał lub wykrzyczeć chciał, ale ugryzł się w język: „mam tego dość! To co?! Mam sobie strzelić w łeb? Czy was tutaj powystrzelać?!” Bez pieniędzy na adwokata, zazwyczaj bez znajomości prawa, bez jakiejkolwiek wiedzy, czym naprawdę psychiatria jest? Przeciętny Polak nie wystąpi przed kamerami, nie będzie mógł wnieść wniosku o odwołanie i ukaranie sędziego, po prostu bez rozgłosu zostanie przez biegłego w trakcie krótkich „oględzin” określony jako „chory psychicznie” (w niemal 100 proc. przypadków!) i bez możliwości obrony zostanie przez sąd, polegający na „opinii biegłego”, skazany na przymusowe „leczenie”.
Przypomnijmy na marginesie, że każdemu przestępcy kryminalnemu będzie przed sądem przysługiwało prawo do obrony. Statystycznemu Polakowi, posądzonemu na bazie subiektywnej opinii psychiatry o „chorobę psychiczną”, takie prawo nie przysługuje obligatoryjnie! Po odwiezieniu do „kliniki”, w której będzie zaprzeczał, że jest „chory psychicznie!”, że „to jakaś pomyłka!”, że żąda wypuszczenia go do domu, do rodziny i najnormalniej w świecie zacznie się po prostu „wyrywać”... Zakończy się to jego obezwładnieniem, zapięciem „w pasy” i aplikacją chemicznego paralizatora neuronów (zazwyczaj Haloperidolu, uważanego za wyjątkowo trujący psychotrop).
Na skutek podania tak wysoce szkodliwych substancji psychiatrycznych, neuroplegików (nazywanych kłamliwie „neuroleptykami”), jego życie przerodzi się w piekło, może się dla niego skończyć śmiercią lub inwalidztwem, a na pewno będzie krótsze o średnio 30 lat, jeżeli owe substancje będą mu podawane długoterminowo! (Aderhold, 2007.) Funkcją tych substancji – nazywanych błędnie „lekami” – nie jest, jakby się wydawało, leczenie czegokolwiek, bowiem ich zadaniem jest paraliżowanie neuronów w mózgu na tyle, aby „nie zagrażał swoim niedostosowaniem” tzw. porządkowi społecznemu. Psychiatra to też nie „lekarz”, który bada pacjenta po to, by mu ulżyć. Nie! Funkcją psychiatry jest „chronić” przed owym „pacjentem” społeczeństwo, poprzez jego unieszkodliwienie, poprzez chemiczną kastrację mózgu!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW