Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Jutro świat powinien być lepszy niż dzisiaj
dodano 29.08.2011
Jeśli mamy jakiekolwiek wydarzenie (tu – wyrok sądowy), które niweczy to marzenie, to dzień został stracony.
Wyroki w sądach rosyjskich i białoruskich także wydawane są przez niezawisłych sędziów, a przecież gdyby w drażliwych sprawach poproszono polskiego sędziego, aby gościnnie poprowadził proces, to wyrok zapewne byłby inny, niż wydany przez tamtejszego sędziego. Jakże inne wyroki zapadałyby u nas, gdyby tamtejsi prawnicy byli zaproszeni do nas. W końcu jeśli polski hydraulik może robić karierę we Francji, to dlaczego białoruscy sędziowie nie mieliby nam pomagać? Jednak to dowodzi, że niezawisłości nie ma albo błędnie rozumiemy ten termin.
Mało tego – po obaleniu tego czy innego systemu, ci sami sędziowie nagle inaczej podchodzą do identycznych tematów, co można zaobserwować choćby u niemieckich sędziów (ci sami, ale po upadku nazizmu) oraz polskich (po upadku komuny). To samo będzie z sędziami białoruskimi, kubańskimi oraz północnokoreańskimi, o czym przekonamy się za parę lat. Zatem zapomnijmy o pojęciu „sędziowska niezawisłość”, bowiem to mit, szachrajstwo i robienie głupka z ludu.
Sprawy zasadnicze powinny być rozstrzygane nie przez przypadkowo lub "przypadkowo" dobieranego lokalnego sędziego, ale przez Sąd Najwyższy, który po starannie przeprowadzonym procesie i po wzięciu wszystkich społecznych aspektów pod uwagę, wydawałby wyrok będący wskazówką dla społeczeństwa i wszystkich sędziów – co jest dobre a co złe, jakie zachowania należy popierać, a jakie ganić.
Wyrok niestety jest nieprzemyślany - każdy, kto sprzeda bilety może podlegać ocenie społecznej i nie można tłumaczyć ludkowi, że bilety są sprzedawane wybranej grupie, więc artyści i „artyści” mogą „tworzyć do woli”, bowiem teraz ktoś wpadnie na pomysł zorganizowania występów z walczącymi zwierzętami, ludzi ze zwierzętami, nazistowskich wygłupów, rasistowskich ekscesów i kolejny sędzia zawyrokuje, że w małym gronie można sobie tworzyć każdy rodzaj sztuki, bo to prywatna sprawa pomiędzy sprzedawcą a nabywcą biletu.
Owszem, gdyby ktoś zorganizował takie popisy w swoim domu dla swoich znajomych i bez biletów, to można byłoby rozważać aspekt prywatności, ale po przedostaniu się informacji na zewnątrz o jakichś obrzydliwych praktykach - także powinno to być piętnowane. Znane jest przyjątko brytyjskiego następcy tronu z faszystowskimi elementami – ekscesy przedostały się do publiki, co było ostro skrytykowane, choć zabawa była prywatna. Szkoda, że nikt nie zainicjował procesu, który bardziej uwrażliwiłby zagubione społeczeństwa na tego typu sprawy i byłby pewna wskazówką dla kolejnych matołowatych lub zagubionych "artystów".
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW