Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Czy wybory były uczciwe?
dodano 12.10.2011
Wybory za nami i już w internecie pojawiają się głosy kwestionujące ich uczciwość w odniesieniu do ilości oddanych głosów nieważnych – zastanówmy się czy słusznie?
Tak zresztą można było podzielić ogół głosujących: na mniejszość, która wiedziała, po co przyszła, na kogo głosować i jak będą wyglądały karty do głosowania - ci wyborcy głosowali szybko i zdecydowanie, często „na kolanie”. Większość jednak długo studiowała listy, często przewracając je kilka razy – i bardzo często pytając członków komisji o to jak głosować. Ale powodem tego było nie tylko niezdecydowanie, na jaką partię i na kogo konkretnie, ale też sposób prezentacji list do Sejmu w formie broszury, w której najpierw trzeba było wyszukać właściwą stronę, a dopiero później nazwisko. Bardzo wielu wyborców z tej grupy trzeba było wyprowadzać z błędnego przekonania, że po jednym krzyżyku można postawić na każdej stronie broszury. Ale dawało się wyprowadzić, jeżeli szanowny wyborca zdecydował się zapytać – jeżeli nie pytał, to krzyżyki lądowały na więcej niż jednej stronie – oczywiście unieważniając głos. Na szczęście ludzie są już odważniejsi, nauczyli się już pytać i tylko dzięki temu głosów unieważnionych „podwójnymi” krzyżykami było – i tu muszę zmartwić podejrzliwych – w „mojej” komisji około 1,5% i z rozrzutem pomiędzy wszystkie partie.
A przecież tych wątpliwości wyborców i długiego przewracania kartek broszury można było uniknąć drukując wszystkie listy na jednej płachcie papieru. A jak bardzo skróciłoby to późniejsze liczenie głosów! - członkowie komisji też wertowali broszury do Sejmu i to co najmniej dwukrotnie: raz segregując „partyjnie” i na głosy nieważne, drugi raz na poszczególne nazwiska. Sprawne policzenie głosów w rozsądnym czasie wręcz wymuszało podział komisji na podzespoły, a więc utrudniało wzajemną kontrolę prawidłowości liczenia i nadzór nad tym liczeniem przez męża zaufania. Jednym słowem prezentacja list w formie broszury utrudniała wyborcom głosowanie, a komisjom liczenie głosów i sprzyjała oddawaniu głosów nieważnych – że było ich mniej niż 5% to i tak dobrze, tym bardziej, że były to nie tylko te unieważnione więcej niż jednym krzyżykiem, ale też „puste” – bez skreśleń, lub unieważnione wręcz celowo (jak mój) – dodatkowo przekreślone, lub zawierające rozwiewający wątpliwości dopisek.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW