Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wiedz, że coś się dzieje!
dodano 15.12.2011
Nowy dramat autorki
W Auli im. Aleksandra Puszkina przebywa duża grupa studentów, reprezentujących różne kierunki i tryby kształcenia. Przy mównicy stoi prof. Wieńczysława Maszkaronowa, która sprawia wrażenie osoby usiłującej robić dobrą minę do złej gry. Po jej prawicy, nieco z boku, stoją Doktor Kutasińska (drobna blondynka w średnim wieku) i Magister Murka (piękna dziewczyna, niewiele starsza od studentów). Kiedy Maszkaronowa spostrzega, że weszli już wszyscy, którzy mieli wejść, rozpoczyna swoje przemówienie.
WIEŃCZYSŁAWA MASZKARONOWA (poważnie, przez mikrofon):
Szanowni państwo, przede wszystkim chciałabym poprosić o zachowanie spokoju, bowiem w takich okolicznościach spokój jest wręcz niezbędny. Kilka minut temu otrzymałam informację od władz miasta, z której wynika, że do Maślańska-Maślanej dotarło skażenie radioaktywne z Japonii. W tej sytuacji wskazane są nadzwyczajne środki ostrożności. Pod żadnym pozorem nie wolno otwierać okien i drzwi, ponieważ skażenie mogłoby poważnie zaszkodzić zarówno osobie otwierającej, jak i pozostałym ludziom przebywającym na terenie uczelni. Nie potrafię powiedzieć, jak długo ten stan rzeczy będzie się utrzymywał, ale niewykluczone, że będziemy zmuszeni spędzić w budynku więcej czasu niż zaplanowaliśmy. Bardzo państwa przepraszam za wszelkie niedogodności, ale - jak zapewne się państwo domyślają - bezpieczeństwo naszych studentów i pracowników jest dla nas najważniejsze.
LUCYNA (do Maszkaronowej, widocznie bojąc się odpowiedzi):
Pani profesor, czy to oznacza, że… że… że jesteśmy… uwięzieni? Jak bohaterowie “Dżumy” Alberta Camusa?
WIEŃCZYSŁAWA MASZKARONOWA:
Proszę pani, nie wiem, czy słowo “uwięzieni” jest tutaj odpowiednie, ale rzeczywiście, musimy na jakiś czas zapomnieć o wychodzeniu z budynku. Rozumie pani, że nie możemy nikomu pozwolić na kontakt ze skażonym radioaktywnie powietrzem.
TOMEK (lekko zbuntowany):
A co z tymi, którzy studiują zaocznie? Niektórzy już pracują albo mają rodziny, więc nie mogą sobie pozwolić na spędzenie… hmmm… kilku dni na uczelni!
WIEŃCZYSŁAWA MASZKARONOWA:
Jak już powiedziałam, obecnie niewskazane jest otwieranie okien i drzwi. Studenci studiów niestacjonarnych nie są zwolnieni z tego zakazu. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może mieć specyficzną sytuację rodzinną lub zawodową, jednak wyższa konieczność zmusza nas wszystkich do postępowania w sposób szczególny. Proszę zwrócić uwagę, że mamy do czynienia z sytuacją losową, która nie jest zależna ode mnie.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW