Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Orgazm z internetu
dodano 02.09.2007
Nadchodzą czasy, które w skrócie możemy określić jako wielką rewolucję seksualną. Niestety, nie dla mężczyzn. Niewykluczone jest, że gatunek męski za około 125000 lat przestanie istnieć.
Stworzony będzie specjalny bank internetowy, działający na podobnej zasadzie, jak "ruletka szczęścia! Tysiące numerów, tysiące wirtualnych światów i tysiące nieznanych osobowości! Można korzystać z tego w dowolny sposób, z tym, że komputer będzie miał ostatnie słowo w wyborze elektronicznego partnera. To on będzie analizował kody i ustalał ich kompatybilność.Cyfrowy syntezator elektroencefalograficzny połączy kombinację dwóch osobowości, wzbogacając doznania o nieznane dotychczas efekty i bodźce. To wszystko będzie całkowicie anonimowe, co jest czasami cenną zaletą internetu. "Wklepujemy" swój numer, a w zasadzie kombinację cyfr, w którym zakodowane są m.in. płeć i wiek.System jest absolutnie hetero i eliminuje niezgodność płci!. Numer jest łączony z wytypowanym numerem z banku internetowego, enter...i po wszystkim!
Wszczepienie stymulatora orgazmu wymagało będzie jedynie pewnego zabiegu kosmetycznego przy zastosowaniu blokady rdzenia na czas operacji. Do tego zestaw instalacyjny, a całość to kwota rzędu 8000 euro!
Dodatkowo w zestawie może pojawić się cyfrowy syntezator audio-wizualny, przypominający słuchawki połączone ze specjalnymi okularami projekcyjnymi. Pięć elektrod umocowanych na pałąku słuchawek tworzy wyimaginowany świat uczuć zsynchronizowany bezprzewodowo ze stymulatorem orgazmu. Przy pomocy stroboskopu ultrawizyjnego pobudzane jest powonienie, najstarszy zmysł człowieka, a użyta wiązka promieni podczerwonych wywołuje efekty podobne do tych jakie powodują feromony. To jest tak zwany czwarty wymiar orgazmu...
Będzie to jednak miało swoje dobre strony. Kobiety zachowają status wiernej żony, spolegliwej kochanki swojego męża, a wirtualny amant zaszyfrowany pod pewną kombinacją cyfr nie będzie spędzał snu z powiek nawet najbardziej fanatycznym zazdrośnikom. Przy pomocy specjalnego programatora czasowego można stymulator używać z funkcją budzenia...orgazmem! O 6 rano, na dzień dobry! Niesamowita jest ta technika elektroniczna...
Boże, ale gdzie to zaprowadzi nas, mężczyzn! Z pewnością do bardziej intensywnej pracy w ogródku i "grzebaniu" w samochodzie, w garażu, bo gdzie indziej po prostu nie będzie potrzeby!
A niech to szlag... Znowu trzeba będzie uczyć się tej ogranej, cholernej melodii z młodości:
"wio koniku, a jak się postarasz..."
Nie, nie, nie! Panowie, to będzie chyba koniec świata!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW