Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Manifest antykaczysty
dodano 09.08.2007
Dlaczego walczę z kaczyzmem - powody osobiste. Napisanie tego artykułu jest wynikiem między innymi wstrętu do komentowania bieżącej sytuacji politycznej.
Jestem też ateistą. Od zawsze byłem – o czym sobie uświadomiłem stosunkowo późno, sam sobie pewne rzeczy tłumacząc. Dopiero później poznałem zagadnienia filozoficzne temu poświęcone, czytając Betranda Russella, czy Kołakowskiego, doznawałem dużej przyjemności, że można sobie tylko na ich podstawie zbudować otwarty światopogląd, system filozoficzny – i podejście do życia. Czytałem też oczywiście Biblię. Dlatego jestem bardzo przyjaźnie nastawiony do katolickiego Kościoła Powszechnego, Starego i Nowego Testamentu, nauk Jana Pawła II. Nie walczę z Kościołem, wręcz ludzie wierzący, którzy mają wysokie morale i dobroć w sobie, są mi bardzo bliscy, podziwiani i znajduję przyjemność w obcowaniu z nimi. Gorzej jest już z funkcjonariuszami Kościoła Katolickiego, a już napawają mnie odrazą ludzie, którzy naukę Kościoła traktują w stylu instrumentalnym, do realizacji swoich celów politycznych i prywatnych. A przykładów w Polsce jest bez liku – że tylko wspomnę zaangażowanie polityczne wiadomego klechy z Torunia, metody finansowania Świątyni Opatrzności Bożej (skradzionej przez KK Narodowi), instrumentalne traktowanie Katechizmu przez takich ludzi, jak Marek Jurek – nie mówiąc o moralności politycznej ludzi z LPR., którzy nauki Kościoła i Jana Pawła II stosują jako instrumentarium zakłamanej polityki. Miejsce Kościoła Katolickiego w Polsce powinno zostać zakreślone konkordatem, pycha hierarchów – ukrócona. Biskupów, arcybiskupów, kardynałów jest w Polsce i w Rzymie wielu… wielu wspaniałych, choćby jak Macharski i Deskur. Tym bardziej jest dziwne, że ci książęta kościoła nie potrafią tu i teraz – zadbać o wizerunek tego kościoła – dla swego dobra, dobra Kościoła Powszechnego i wizerunku Polski – i na zawsze usunąć takie wrzody Kościoła, jak Paetz, Wielgus i Rydzyk. Kościół jest mi przyjazny – dopóki nie wchodzi z butami w moje życie prywatne. A popaprańcy, o których wspomniałem wyżej – chcą się wepchnąć, niczym fałszywi prorocy w moje życie, w mój dom – i uczyć mnie co jest dobrem, co złem. A moja moralność – to wynik mojej wiedzy, nauki i rodziny. Dlaczego nie walczę z Kościołem? Bo jestem racjonalistą, a racjonalista to człowiek, który prowadzi dyskurs ze światem przy pomocy swego rozumu. Poznaje zagadnienie – i stara się je zrozumieć, z analizować – i wyciągnąć wnioski. I dlatego wiem, rozumiem, dlaczego ludzie wierzą w Boga – który zrodził się w ich rozumiem. Tak jak również rozumiem, dlaczego ludzie niewierzący idą niedzielę do kościoła, dlaczego się żenią przed ołtarzem, dlaczego ulegają presji otoczenia, środowiska, rodziny. Bo jestem tolerancyjny i rozumiem słabości ludzkie. I ta tolerancja każe mi bronić prawa gejów do normalnego życia w społeczeństwie, do obrony swoich praw, swojego obszaru wolności. Dlatego jestem za równymi prawami związków partnerskich. I prawem do manifestacji.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW