Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Manifest antykaczysty
dodano 09.08.2007
Dlaczego walczę z kaczyzmem - powody osobiste. Napisanie tego artykułu jest wynikiem między innymi wstrętu do komentowania bieżącej sytuacji politycznej.
Jestem także zwolennikiem aborcji. Uważam, że ze względu na samoświadomość i prawo kobiety do decydowania o sobie samej – to ona i tylko ona ma prawo do decydowania, w ściśle określonych ramach medycznych i prawnych – o tym, czy pozbyć się CIĄŻY, czy nie. Właśnie CIĄŻY, co jest wyraźnie zapisane w ustawie antyaborcyjnej z 1993 roku – a nie dziecka poczętego – co nie jest NORMĄ PRAWNĄ. I to się potwierdza. Otóż, jeżeli przyznamy, że za śmierć uważa się zanik odruchów elektrycznych w pniu mózgu, to należy przyjąć, że świadomość i zdolność odczuwania kształtuje się w momencie powstania tegoż. Zalążek mózgu pojawia się po 11 tygodniach ciąży! I To jest ten termin, który należy przyjąć, za czas w którym kobieta ma prawo, w ściśle określonych prawem normach i postępowaniu – o decyzji, czy ma prawo, czy nie do pozbycia się ciąży. Jestem także liberałem gospodarczym. Uważam, że państwo powinno jak najmniej ingerować w zagadnienia gospodarcze, powinno stwarzać warunki do wolnej konkurencji. I dlatego popieram strajk lekarzy. Bo oni nie walczą tylko o pieniądze – lecz o prawo do swobodnej możliwości wykonywania swojej pracy, do godnego wynagrodzenia. A państwo – ma im takie warunki umożliwić i przedstawić taką reformę opieki zdrowotnej, aby raz na zawsze te problemy zostały rozwiązane – a następnie wycofać się. Państwo powinno zapewnić jasno określone przepisy prawa, warunki swobody gospodarczej i wolny przepływ kapitału. Jestem zwolennikiem Unii Europejskiej. Jako gwaranta praw obywatelskich, jako miejsca wymiany gospodarczej, jako miejsce integracji kulturalnej, jako gwaranta, że Polska za lat 50 będzie krajem nowoczesnym i otwartym. Dlatego cieszę się, że prawda na temat Rospudy i politycznego traktowania tego tematu przez obecny rząd została przez Unię Europejską tak brutalnie obnażona. Oczywiście – nie cieszę się, że Polska poniesie dotkliwe kary w wyniku wyroku Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu. Jestem patriotą polskim. Znam historię swego Narodu, znam jego chlubne i mniej chlubne karty. Prowadzam dziecko przed Pomnik Nieznanego Żołnierza i tłumaczę mu, co to był Sejm Wielki. Chlubię się jako warszawiak Powstaniem '44 roku. I nigdy nie wybaczę, także jako warszawiak, tych dwudziestu paru tysięcy poległych powstańców, polskiej inteligencji, tych 200.000 tysięcy wymordowanych cywili, zniszczonego miasta. Nie wybaczę głupoty politycznej i zbrodni inicjatorom powstania. Ale patriotyzm współczesny to nie flagi, opowieści, piosenki powstańcze. To jest umiejętność takiego pokierowania krajem, aby rozwijał się on jak najlepiej, aby obywatele żyli spokojniej, pewniej i mogli zaspokajać swoje potrzeby materialne i duchowe w sposób pełny. A to jest tylko możliwe przy zapewnieniu Polsce pełnego bezpieczeństwa politycznego i ekonomicznego na długie lata. Dlatego włos się jeży, patrząc na polską politykę zagraniczną, na łamańce, na tą strategię, która prowadzi kraj do marginalizacji w Unii Europejskiej, na żenujące występy Kaczyńskiego Lecha i Fotygi na szczycie w Brukseli. Rzadko się już widzi w świecie dyplomacji taki brak profesjonalizmu i taki brak realizmu. Dodatkowo – tarcza rakietowa, patrząc na wewnętrzną sytuację w USA – będzie kolejną porażką prestiżową Polski. I zostaniemy – goli, weseli, bez przyjaciół – za to z otwartymi konfliktami. Ponoć wszystko to obecna władza robi w tak zwanym interesie narodowym. Także walczy oto, aby Unia zmniejszyła swoje wpływy w Polsce, oto, aby nie powstała Konstytucja Europejska, aby prawo unijne nie było ponad prawem naszego kraju. Pojęcie „naród” to wygodna konstrukcja myślowa, doktrynerska , służąca politycznym grupom interesu do kierowania i manipulowania państwem czyli milionami obywateli. Główną korzyść z hasła „interesu narodowego” odnoszą grupy nacisku, grupy interesu czy grupy aktualnie trzymająca władzę. Interes narodowy, to ich interes, interes prywatny tej grupy. Nie ma to nic wspólnego z patriotyzmem. Szermowanie hasłem interesu narodowego, powiązanego z patriotyzmem jako kryterium decydującym o rozwoju ekonomicznym Polski , jest właśnie nadużyciem, jest nie patriotyczne, szkodzi ekonomii, gospodarce kraju a w konsekwencji szkodzi wszystkim obywatelom. Miejsce Polski jest tylko w Unii, i tylko swoista kohabitacja z Unią nam zapewni spokój na długie lata. Biorąc pod uwagę wszystkie te uwagi, które tu przedstawiłem – jasne jest chyba dlaczego jestem antykaczystą. Bo reprezentuje on dokładnie przeciwstawiane wartości i stanowiska niż te, które ja popieram. Jest zamkniętym, ksenofobicznym, populistycznym w sferze gospodarki, pro klerykalnym, antyunijnym i nie patriotycznym systemem wartości i działań – który grozi mnie osobiście – a Polsce – zniszczeniem jej pozycji w Świecie. Po roku 1989 w Polsce stworzył się konsensus demokracji parlamentarnej i liberalizmu gospodarczego. Hasła demokratyczne i liberalizmu gospodarczego zostały zastąpione ideologią nacjonalistyczną z zabarwieniem katolickim – natomiast, liberalizm gospodarczy – zastąpiono populizmem ekonomicznym i przynajmniej w warstwie werbalnej – socjalistycznym podejściem do gospodarki. Toczące się spory z Unią, dywagacje na temat prywatyzacji - tylko to potwierdzają. Jednocześnie mamy do czynienia z wyjątkowym, po roku 1989, zjawiskiem, w takiej skali nie znanym – czyli z partyjnym zawłaszczaniem wszelakich instytucji państwa, zarówno w sferze administracji państwowej, jak i w gospodarce i mediach publicznych. Zerwanie z demokracją i liberalizmem a postawienie na populizm i narodowy klerykalizm – zapewnia sukces partii braci Kaczyńskich. Projekt partii władzy, PiS-u jest przedstawiany jako alternatywa wobec procesu demokratyzacji III RP i pozyskał zaufanie odrzuconych obywateli, pozostawionych na marginesie społeczeństwa, przez procesy modernizacyjne. Kaczyńscy obiecali poprawę ich bytu i zniszczone więzi społeczne czasów PRL zastąpili identyfikacją z wyobrażoną wspólnotą narodowo – katolicką. A do tego doszło jeszcze pokazanie tym odrzucony wroga z którym należy walczyć. Tym wrogiem okazał się układ Okrągłego Stołu, określany zbiorczo mianem postkomunistów i agentów. To oni mają być odpowiedzialni za wszelkie winy i niedostatki III RP. To na nich grupy odrzuconych mają wyładowywać swoje frustracje.. Najlepszym rozwiązaniem jest atak na autorytety III RP. Na Wałęsę, Jacka Kuronia, na Adama Michnika, Tadeusza Mazowieckiego, Bronisława Geremka i wszystko, co jest związane z „liberalizmem” a najlepiej – jest niezgodne „z polskim duchem narodowym”. Najlepszym rozwiązaniem oczywiście – byłoby napisanie historii ostatnich lat na nowo – ale to wszystko w swoim czasie. Tą historię teraz będziemy próbować na nowo pisać teczkami SB, bo mało kto już wierzy, że lustracja ma służyć oczyszczaniu i uzdrowieniu państwa. Oczywiście, ważnym elementem jest sojusz z Kościołem Katolickim. Dlatego sojuszu warto iść na ustępstwa, jak choćby przy lutowej ustawy lustracyjnej, gdzie KK występował o znaczne zwolnienia jego funkcjonariuszy z obowiązku poddania się rygorom ustawy lustracyjnej. Kaczyński, dla zwycięstwa wyborczego swojej formacji w 2005 roku zdecydował się na udanie do Torunia, po głosy Tadeusza Rydzyka, pomimo, że w tym czasie był z nim w nie najlepszej komitywie. Nie przeszkadzało mu to, że zaangażowanie księdza katolickiego w politykę, od dawna zresztą – jest moralnie naganne. Nie przeszkadzały mu też niezbyt jasne interesy redemptorysty, dziwne operacje finansowe, a także ksenofobiczne wypowiedzi, czy co najmniej dwuznaczne działania rozłamowe Kościoła Katolickiego. PiS jest narzędziem realizacja kaczyzmu , który miał Kaczyńskim utorować drogę do władzy i zapewnić panowanie. Kaczym to projekt marketingowy – dlatego taki groźny. To projekt pozbawiony własnej idei politycznej – i pozbawiony moralności i działający wbrew interesom Polski i jej Narodu.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW