Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Wyścig po zbawienie
dodano 09.08.2007
Fanatyzm religijny to jeden z czynników wpływających na ateizację społeczeństwa
Wyścig po zbawienie trwa niezagrożony i w
dzisiejszych czasach: podróżujemy autokarami, kupujemy świecidełka,
obrazki, różańce, amulety w formie krzyża; składamy prosiebne i
dziękczynne wota, maszerujemy do cudownych miejsc pieszo lub mimo
starszego wieku na kolanach; pijemy cudowną wodę z cudownych źródełek,
dotykamy cudownych relikwii, uczestniczymy w wyznaczonych przez
kapłanów świętach, rozmawiamy z obrazami, figurami, całym sztabem
świętych-opiekunów od topielców, pogorzelców, rzeczy zgubionych.
Paradoksalnie nie przybliża nas to do niczego konkretnego, lecz bardzo
oddala w sferę tradycji, legalistycznych, pogańsko-okultstycznych
rytów, które to z biblijnym chrześcijaństwem nie mają nic wspólnego.
Można szukać wiele miesięcy, ale o dziwo nie znajdziemy, ani jednego
wiersza w Biblii, stwierdzającego, iż, należy oddawać cześć sanktuariom
maryjnym, nie ma też wzmianki o żadnym królowaniu Marii nad niebiosami
czy ziemią; w żaden sposób też Biblia nie naucza, że człowiek może sam
z siebie samego się zbawić poprzez te wszystkie czynności, które
wymieniłem powyżej.
Podróż do Mekki, buddystyczna ścieżka
doskonalenia swojego charakteru, medytacje, transy, szamanistyczne,
które obecnie weszły do nowych odmian ruchów religijnych, takich jak
New Age czy uczestnictwo w mszach, to nic innego, jak wzmożone wysiłki
ludzkie ukazujące brak rozeznania w sferze duchowej. Człowiek - nie za
pomocą uczynków, własnego wkładu siły, czy też wkładu innych
śmiertelników, jest w stanie uzyskać to, do czego podświadomie dąży. W
długiej już historii ludzkości bóstwom się przypodobywano, przekupywano
rozmaitego typu patologicznymi praktykami, wytwarzając w umyśle stan
satysfakcji, spełnienia dobrego obowiązku. Chrześcijaństwo jednak; nie
te w polityczno-dogmatycznym słowa znaczeniu, na tle globalnej
reprezentacji, ukazuje zupełnie nową jakość. Wyznawca Chrystusa, w
świetle nauk Biblii, nie musi jeździć autokarami, modlić się przez lata
wierszem o powodzenie, zdrowie i opiekę, nie potrzebuje wieszać sobie w
domu obrazków czy krzyżyka, bowiem zdaje sobie sprawę, że nie ma w tym
żadnej siły sprawczej poza demoniczną. Dla chrześcijanina najważniejsza
jest wiara w to, że Jezus jest w stanie każdego za darmo, z łaski
powołać ponownie do życia, podobnie jak uczynił to z Łazarzem. Jedna z
najpiękniejszych, sztandarowych prawd chrześcijaństwa wybrzmiewa:
„Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie
z uczynków, aby się, kto nie chlubił.” (List do Efezjan 2.8) Bóg jest
miłością, miłość pobudza, go do wybawienia nas z tego wszystkiego,
czego doświadczamy w obecnym życiu, ale nic na siłę, tego przecież
musimy sami chcieć, każdemu wedle wiary się stanie. Tragicznym jest to,
że ludzie gardzą tym, co mają za darmo, pragną w głowie i w sercu mieć
bóstwa, którym trzeba płacić rozmaitego typu haraczami; obrzędami które
owszem mają dużo do czynienia z religiami, ale nie z prawdziwą wiarą w
Boga, który rządzi się zupełnie innymi kryteriami i logiką niż ludziom
na ogół się wydaje. Nie próbujmy Boga przekupić swoimi uczynkami, bo w
jeden dzień jesteśmy dobrzy, a w drugi skażeni złem.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW