Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Chiny w przemysłowym świecie przemocy
dodano 09.11.2008
„Umiejętność” banalizowania przemocy przemysłowej jest głównym narzędziem warsztatu współczesnej inteligencji. Dzięki rozwojowi public relations industrializm nauczono nas oglądać w świetle fajerwerków i na wyretuszowanej fotografii.
Przyjrzyjmy się innej, chyba największej jak dotąd masakrze przemysłowej w historii ludzkości, o której wiedza w „ojczyźnie Solidarności” nie jest „moralnie obojętna”,
jak z pewnością mógłby potwierdzić pan Żakowski. „W przeciągu dwóch lat – donosił
w styczniu 1933 r. attache handlowy ambasady amerykańskiej w Berlinie w specjalnym raporcie przygotowanym dla Departamentu Stanu w Waszyngtonie – z węgla kamiennego Niemcy wytwarzać będą ropę i paliwo napędowe w ilości wystarczającej do prowadzenia długiej wojny. Standard Oil of New York przeznacza w tym celu miliony dolarów na pomoc”. „Grupa korporacji Standard Oil, w których rodzina Rockefellers posiadała jedną czwartą udziałów i władzę kontrolną – pisał Antony C. Sutton w książce „Wall Street and the Rise of Hitler” – przyczyniła się w decydujący sposób do przygotowania nazistowskich Niemiec do II wojny światowej. (...) niewielkie niemieckie zasoby ropy naftowej nie były wystarczające do prowadzenia nowoczesnych zmechanizowanych działań wojennych; dla przykładu w 1934 r. około 85% gotowych niemieckich produktów naftowych było importowane. Rozwiązaniem tego problemu, przyjętym przez faszystowskie władze, była produkcja benzyny syntetycznej z wykorzystaniem bogatych lokalnych zasobów węgla kamiennego. To dzięki procesowi hydrogenizacji zastosowanemu do produkcji syntetycznego paliwa i wytworzenia określonych właściwości izooktanowych benzyny Niemcy były w stanie przystąpić
do wojny. Ten proces hydrogenizacji rozwinięto i sfinansowano w laboratoriach Standard Oil w USA przy współpracy z I.G. Farben”. Co więcej, dowody przedstawione Trumanowi i Komisji Kilgore’a po wojnie, potwierdziły, że Standard Oil w tym samym czasie „poważnie utrudniał przygotowania wojenne Stanom Zjednoczonym”. W podsumowaniu raportu stwierdzono, że korporacji Standard Oil w pełni udało się osiągnąć plan I.G. Farben, by uniemożliwić w USA produkcję gumy przez odradzanie amerykańskim producentom podejmowanie niezależnych badań nad rozwojem procesów produkcji syntetycznej gumy”. (7)
Kompleks przemysłowy I.G. Farben był przed II wojną światową największym chemicznym przedsiębiorstwem na świecie. Posiadał w Niemczech nadzwyczajne wpływy polityczne
i gospodarcze. O przedsiębiorstwie powszechnie mówiono jako o „państwie w państwie”. Jednakże „bez kapitału z Wall Street nie byłoby I. G. Farben” – podkreśla profesor Antony Sutton, a zgodnie z jednym z powojennych raportów Departamentu Wojny USA, „bez olbrzymich możliwości produkcyjnych, programu intensywnych badań i szerokich międzynarodowych powiązań I. G. Farben zaangażowanie Niemiec w wojnę byłoby niewyobrażalne i niewykonalne”. Wśród niemieckich bankierów, zasiadających
w ławie nadzorczej I. G. Farben pod koniec lat 20. był hamburski bankier Max Warburg, którego brat Paul [w tym czasie już obywatel USA] był głównym twórcą Systemu Rezerw Federalnych USA, a także pierwszym przewodniczącym najbardziej wpływowego klubu amerykańskiego biznesu Council on Foreign Relations. Nie przypadkowo Paul Warburg zasiadał w ławie nadzorczej amerykańskiego oddziału I. G. Farben, będącego w całości własnością amerykańską. Poza Maxem Warburgiem i Hermannem Schmitzem, głównym twórcą imperium I.G., w gronie pierwszych zarządców przedsiębiorstwa byli również: noblista Carl Bosch, Fritz ter Meer (współtwórca planów obozu koncentracyjnego Auschwitz Monowitz), Kurt Oppenheim (bankier pochodzenia żydowskiego, naturalizowany przez Hitlera „aryjczyk”) i George von Schnitzler. Wszyscy oni, z wyjątkiem Maxa Warburga (związanego z Wall Street), byli po wojnie sądzeni jako zbrodniarze wojenni przed Trybunałem Norymberskim. (8)
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW