Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Ziobro kontra Lepper, PiS kontra Samoobrona
dodano 22.08.2007
Obstawianie jakiegoś zakończenia afery łapówkarskiej w Ministerstwie Rolnictwa, czy też jak wolą inni, prowokacji CBA wobec Leppera, to na razie gra w ruletkę. Wygląda jednak na to, że stół do tej ruletki nie pojawił się przez przypadek na scenie politycznej.
Z tych samych powodów za opłacalne uznało przeprowadzenie akcji kierownictwo PiS, a dodatkową, ważną korzyścią, miało być spodziewane rozsypanie się Samoobrony po ewentualnym aresztowaniu Andrzeja Leppera, co w partii typu wodzowskiego, jaką jest Samoobrona było bardzo realne. Wielu rozbitków pewnie trafiłoby do PiS, pozwalając być może na podtrzymanie rządów tego ugrupowania. Spodziewane profity były tak wielkie, że prawdopodobnie nie zastanawiano się specjalnie nad ryzykiem związanym z ewentualnym fiaskiem akcji, a samo zagrożenie fiaskiem wydawało się pewnie do przyjęcia.
W tym miejscu muszę dokonać pierwszej własnej oceny, ponieważ opozycja twierdzi, że tak decyzja o podjęciu akcji jak i sposób jej przeprowadzenia są naganne, a nawet wręcz niemoralne, godzące w demokratyczne podstawy Państwa, ponieważ instytucja nadzorowana przez jedną partię dokonała za zgodą kierownictwa tej partii prowokacji, w celu zniszczenia konkurencji politycznej, a podobno nie można tego robić. Nie mogę się zgodzić z takim stanowiskiem, ponieważ byłoby ono słuszne wtedy i tylko wtedy, gdyby cała akcja, od początku do końca została zaplanowana w CBA, a więc również dwóch aresztowanych dżentelmenów było funkcjonariuszami tej instytucji, mającymi za zadanie rozkręcenie afery. Wobec wielu zarzutów stawianych przez opozycję wykonawcom akcji, wśród których jednak tego akurat nie ma, wydaje się bezsporne, że inspiracja do podjęcia akcji przyszła do CBA jednak z zewnątrz, w postaci informacji o "możliwościach" aresztowanych dżentelmenów, a CBA tylko chętnie złapała się na ten haczyk.
Ten wydaje się bezsporny fakt, nawet w świetle słuszności zarzutów na temat użytych później nielegalnych środków, bardzo poważnie osłabia oskarżenie o zaplanowaną i celową prowokację. Natomiast to, że CBA tak bardzo chciała nakryć łapowników, że aż użyła nie wymienionych szczegółowo w ustawie (na podstawie której działa) środków, dla mnie osobiście (i pewnie dla wielu Polaków) nie jest takie ważne, ponieważ też bardzo chciałbym, by wreszcie plaga łapownictwa została zlikwidowana, gdyż jest czarną plamą na obrazie Polski, tak w oczach Polaków, którym na tym obrazie zależy, jak i zagranicą, co ma zresztą konkretny wpływ, np. na decyzje o inwestycjach, podejmowane przez zagranicznych inwestorów. Natomiast oskarżanie PiS o chęć zniszczenia konkurencji, jest wręcz śmieszne - to wzajemne intensywne niszczenie się trwa regularnie od dwóch lat i każda ze znajdujących się na sejmowej scenie partii politycznych wykorzystałaby maksymalnie taką okazję wobec innej partii, gdyby tylko dało się zachować przynajmniej pozory legalnego i zgodnego z interesem publicznym działania. Parcie na powołanie komisji sejmowej dla tej afery przez wszystkie partie teraz opozycyjne, po to by zniszczyć PiS, jest tego najlepszym przykładem.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW