Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Zaśmiecona przestrzeń publiczna?
dodano 22.12.2007
Dlaczego, moim zdaniem, przestrzeń publiczna w Polsce jest tak zaśmiecona. Jak ja powinno sie kształtować - odpowiadam w swoim artykule.
Drugim grzechem polskich przedsiębiorców, a właściwie tej grupy, której udało się szybko dorobić dużych pieniędzy jest chęć wyróżnienia się na sile. Kompletny chaos architektoniczny nowo powstałych domów i rezydencji należących do „oligarchów” bije w oczy. Brak smaku i wyczucia jest wszechobecny. Liczą się tylko mody. Jeśli jest moda na kolumny, pół polski buduje kolumienki, jeśli wieżyczki, to buduje się wieże. Każdy musi mieć inny kolor dachu, inny płot.
Rozumiem ze jest temu winny brak właściwego planowania samorządów w tej materii. Ale przecież ludzie mający świadomość społeczną sami by do tego nie dopuścili. Taki chaos w przestrzeni publicznej powoduje jej degradacje. Znany jest tzw. „syndrom wybitych szyb.” I podobne zjawisko następuje w kwestii zaśmiecania przestrzeni. Jeśli stoją trzy okropne reklamy w jednym miejscu stawia się następne. Jeśli jest jeden stragan, stawia się następny. Nikt nad tym nie panuje co prowadzi w konsekwencji do totalnego chaosu. W tak zorganizowanej przestrzenni publicznej nikt nie czuje się dobrze, co prowadzi do jej marginalizacji w stosunku do nowo powstających miejsc takich jak galerie handlowe, stanowiące jedynie namiastkę prawdziwej przestrzeni publicznej, gdyż są to miejsca skomercjalizowane.
Druga kwestia, na której chciałbym się skupić jest brak zarządzania przestrzenia miejska przez władze, i jej bez planowa i grabieżcza prywatyzacja. Jest to problem o tyle większy, że są to już działania prawnie usankcjonowane i trudne do odwrócenia.
Podczas swoich studiów, na przedmiocie, planowanie urbanistyczne dostaliśmy zadanie. Jak zaprojektować osiedle Marina w Warszawie, by możliwie jak najmocniej zminimalizować jego wpływ na napowietrzenie centrum Warszawy. Oczywiście osiedle zostało zaprojektowane tak by żyło się tam wygodnie, a nie tak by nie blokować klina napowietrzającego centrum. Jest to przykład grabieżczej gospodarki gruntami miasta. Miejsce które miało służyć całemu miastu, było częścią ważnego systemu klinów napowietrzających centrum miasta ma służyć obecnie jedynie zyskom inwestora.
Dzieje się to w wielu miastach. Władze zamiast zadbać o tereny zielone, sprawić by stały się miejscem odpoczynku i rekreacji dla mieszkańców, spełniając w tym samym czasie funkcje przewietrzające centrum miast, sprzedają je prywatnym inwestorom. Powstają tam głównie osiedla zamknięte, wyizolowane z organizmu miejskiego.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW