Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Rzecz o prozie Amosa Oza
dodano 07.03.2009
Ozowski człowiek mówi, Jahwe milczał.
(Czarna skrzynka).
Na co Ilana odpowiada, przywołując pierwsze miesiące ich małżeństwa:
Wypytywałeś mnie niedbale o mężczyzn, których miałam przed tobą. Interesowało cię, czy oceniałam ich „w skali od jednego do dziesięciu”. Ciekaw byłeś, czy czasami pociągają mnie jacyś nieznajomi. Prosiłeś, bym sporządziła „wskaźniki atrakcyjności” (…). Tak zaczęła się gra. Cień trzeciego mężczyzny w naszym łóżku. Wywoływaliśmy akurat tego, który mnie się spodobał. A ty go odgrywałeś (…). Zanim Boaz (ich syn – przyp. Autorka) skończył dwa latka, nasz piekielny ogień płonął już czarnym płomieniem. Nasza miłość przerodziła się w nienawiść. Która pożarła wszystko, a jednak wciąż udawała miłość.
(Czarna skrzynka)
Koło się zamyka: wraca motyw „odgrywania roli” – z pozoru niepozorny… W miłości chcemy być dla siebie nawzajem wszystkim (także: każdym człowiekiem), chcemy zaspokajać pragnienia najbliższej osoby, odpowiadać na nie, dostrajać się do nich (tak niewinne jest to choćby w przypadku Rika i Dity, a potem Rika i Marii. Kiedy takie „dostrajanie się do potrzeb” przeradza się w piekielny ogień płonący czarnym płomieniem? Kiedy pragnienia przeradzają się w żądzę? Jaka jest wtedy nadzieja dla nas, dla naszej miłości? Skąd wziąć siłę, by ocalić siebie nawzajem i miłość? Jeżeli uciekniemy (rozwód Alka i Ilany można z pewnością rozpatrywać w kategoriach ucieczki), jak skutecznie się odciąć, jak przestać być dżinnem w butelce w dżinnie w butelce? Oz nie daje nam odpowiedzi na te pytania. Kontrapunktem dla postaw Alka i Ilany – przepełnionych żądzą w miejsce miłości – jest ich syn, Boaz. Związek jego rodziców był ciągłą walką – o władzę nas sobą nawzajem, nad pragnieniami tego drugiego, nad żądzami – jego rodzice z pasją wysysali z siebie siły - do tego ograniczyła się ich radość. Tak – bardzo mało miłości było w ich miłości, choć stawką ich walki, której oddali się bez reszty, była z całą pewnością miłość. Przez wzgląd na miłość. Może przyszła ona wraz z pojednaniem, jakiego wyrazem była opieka Ilany nad umierającym na raka nerek Alkiem – wcielonej sile, arktycznej rozpaczy, pozwolenie na opiekę z pewnością nie przyszło łatwo...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW