Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Nowy rumuński Pavarotti
dodano 31.03.2008
Costel Busuioc, pochodzący z Rumunii wieśniak, jeszcze trzy miesiące temu układał cegły na budowie w Hiszpanii.
Busuioc od samego początku emisji „Hijos de Babel” był ulubieńcem widzów i faworytem jury. Podczas kolejnych odcinków ” brał się za bary” z takimi kanonami muzyki operowej i klasycznej jak „La donna e mobile”, „Grenada”, „O sole mio”, „Carusso”, „Time to say goodbye”, czy już wcześniej wspomniane „Nessun Dorma”, które było sztandarowym utworem Mistrza Pavarottiego. To co odróżniało go od innych, ostatnio odkrytych lub wypromowanych przez media śpiewaków operowych (takich jak zespół „Il divo” czy zeszłoroczny zwycięzca „Britan’s got talent” Paul Pott) jest fakt, że Costel nie miał wcześniej żadnego treningu muzycznego oraz oczywiście niezwykła barwa jego głosu i styl, przyrównywany do typowo klasycznych wykonawców jak Placido Domingo.
Jak będzie przyszłość mężczyzny który przeszedł drogę „od zera do bohatera”? Już na samym początku konkursu, Sony zgłosiło chęć podpisania wstępnego kontraktu z Busuioc’em w celu zapewnienia współpracy, bez wzgędu na to czy wygra „Hijos de Babel” czy nie. Zaraz po wygranej, posypały się też propozycje od prestiżowych szkół muzycznych, w tym renomowanej Vienna Opera w Austrii i oczywiście Narodowego Uniwersytetu Muzycznego w Bukareszcie. Costel odrzucił jednak obie propozycje, tłumacząc się faktem, że musi zapewnić byt swojej rodzinie a to będzie możliwe tylko dzięki szybkiemu nagraniu płyty. Tak więc, 33 – letni tenor planuje niezwłoczne sprowadzenie swojej rodziny do Hiszpanii i ciężką pracę nad albumem.
Czy Costel odniesie międzynarodowy sukces? Jak na razie wszystko na to wskazuje. Busuoic spowodował nawet małe poruszenie w świecie polityki, gdzie szczególnym zainteresowanie obdarzyło go Ministerstwo Kultury. Szef resortu, Adrian Iorgulescu stwierdził w oficjalnym komentarzu: „To jego ogromny sukces i całej Rumunii (...) To było prawie tak jak w przypadku Armstrong’a (pierwszy człowiek na Księżyciu), jego zwycięstwo to mały krok dla Costela, ale duży krok dla Rumunii”. Ta wypowidź bezpośrednio nawiązuje do sytuacji grubo ponad miliona Rumuńskich imigrantów mieszkających w Hiszpanii, których opinia w tym kraju do najlepszych nie należy. Jak w większości sytuacji, gdzie mniejszości narodowe w danym kraju rosną w bardzo szybkim tempie, także i tu doszło już do wielu spięć między Hiszpanami i Rumunami. Oliwy do ognia dolewają często Cyganie rumuńskiego pochodzenia, którzy przez swój koczowniczy tryb życia i brak inicjatywy w kierunku znalezienia pracy zarobkowej, nie są mile widzianymi gośćmi w kraju. Iorgulescu dopatruje się więc w Costelu szansy na zbudowanie bardziej pozytywnego wizerunku Rumuna w oczach Hiszpanów i pragnie zaangażować go w projekt mający na celu poprawę rumuńskiego image’u, jako że Busuioc stanowi już sam w sobie markę. Na razie zaczął od sfinansowania hiszpańskiej trasy koncertowej Costela.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW