Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Zdzisław Bekisński Nota o Artyście
dodano 30.04.2009
Obrazy Beksińskiego, jego twórczość można nazwać biologiczną metaforą losu ludzkiego.
3/ Rysunki „Erotyczne” Z roku 1967, to kolejne potwierdzenie tego, kim Beksiński będzie w przyszłości. Jeśli ktoś chciałby się doszukiwać erotyki klasycznej u Beksińskiego, to nigdy takiej nie odnajdzie. Rysunki agresywne w formie owszem pokazują ludzkie ciało, ale w ujęciu niemal ostatecznym: tkanka odchodzi od kości, skóra w rozpadzie upodabnia się do pajęczyny, wygląda, to niemal anatomicznie.
4/Technika malarstwa olejnego, w tej dziedzinie malarz dochodzi do perfekcjonizmu, dąży do osiągnięcia maksymalnej biegłości, jest to dla niego niemal priorytet. W 1970 roku, dopiero po kilku latach terminowania pokazuje swoje prace olejne w ramach Wystawy w Galerii Współczesnej. Ekspozycja robi na odbiorcach ogromne wrażenie Zdzisław Beksiński zostaje uznany przez środowisko artystyczne, za twórcę z prawdziwego zdarzenia. Beksiński nie był typem człowieka zabiegającego o wernisaże i wystawy miał kilka liczących się wystaw np. 1978 roku w Krakowie w Teatrze Stu czy w 1981 roku w warszawskiej Galerii A. i B.Wahl.
Po pewnym czasie natura Beksińskiego wzięła górę. Artysta zrywa niemal kontakt ze światem odbiorców, nie widząc w publicznym prezentowaniu się większego sensu.
Technika olejna jest podstawową technika Beksińskiego, choć malarz eksperymentował także z akrylem, lub robił podmalunki na bazie akrylu, w ostatnich latach eksperymentował też z grafiką komputerową.
Tematyka: Beksiński w większości nie tytułował swoich prac, można je natomiast podzielić, na podstawie występujących cyklicznie elementów i tak stałymi elementami jego prac są: głowy, postacie obleczone łuszczącą się skórą, twarze z profilu w hełmach kutych, ukrzyżowania - z rozpadającymi się zwłokami, płonące domy, katedry, obiekty lecące w powietrzu, trupio podobne stwory, pełzające po ziemi niczym insekty, pejzaże morskie lub pejzaże łąkowe z motywami nagrobków.
Podejście do pracy: Beksiński podchodził do malowania jak do wyzwania, przygotowywał staranie podobrazie, wytwarzał odpowiedni nastrój do pracy przy pomocy muzyki, która jednak nie była inspiracją, a tylko tłem, następnie pozwalał, aby malowało się samo. Wykonywał niemal podświadomy podmalunek, aby potem kolejno przez kilka dni pielęgnować, go na różnych płaszczyznach począwszy od płaszczyzny ekspresyjnej, poprzez płaszczyznę tonującą w nadrealizm skończywszy na odpowiednim tonie kolorystycznym.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW