Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Dziennikarze - pożyteczni idioci
dodano 15.05.2008
Działania dziennikarzy TVP, z programu "Misja specjalna" – to była zamierzona i skuteczna prowokacja wobec funkcjonariuszy ABW.
Art. 25. 1. W razie niepodporządkowania się wydanym na podstawie prawa poleceniom, funkcjonariusze ABW mogą stosować fizyczne, techniczne i chemiczne środki przymusu bezpośredniego, służące do obezwładniania lub konwojowania osób oraz do zatrzymywania pojazdów.
2.W przypadkach określonych w ust. 1 mogą być stosowane jedynie środki przymusu bezpośredniego odpowiadające potrzebom wynikającym z zaistniałej sytuacji i niezbędne do osiągnięcia podporządkowania się wydanym poleceniom.
Niestety – funkcjonariusze nie zastosowali możliwości fizycznego wypchnięcia dziennikarzy – a Rdesiński poczuł możliwość ciągnięcia prowokacji i zrobił to, co do niego należało. I miał do tego prawo.
Resztę znamy – przyjazd policji, która (słusznie) nie chciała się mieszać, później przyjazd innego funkcjonariusza ABW ze zbędnym całkowicie nakazem prokuratorskim przeszukania i zatrzymania dziennikarzy , następnie zarekwirowanie kamery, telefonów i przeszukania osobiste. Pan Rdesiński był tak odważny, że ukrył materiał w miejscu intymnym i dał się nawet tam pomacać…
A czas mijał – i Sakiewicz et consortes mieli czas na działania i montowania nowej hucpy o rzekomej niedozwolonej akcji ABW i o ograniczeniu prawa do wolności mediów i słowa w ogóle. Sakiewicz ma do tego zdolności – wszyscy pamiętają jego usilne starania dostania się do więzienia, w związku z niestawianiem się na rozprawy z powództwa TVN i decyzji sądu. Nie udało się wtedy – ale teraz znów można zająć się autopromocją.
Działania ABW były nieprofesjonalne – ale w rezultacie końcowym – całkowicie zgodne z prawem. Agencja miała całkowite prawo zakazania jakichkolwiek nagrań podczas przeszukań i przesłuchań w domu Piotra Bączka. Działania operacyjne służb nie mogą być nagrywane przez ekipy telewizyjne – lecz mogą korzystać tylko z materiałów im udostępnionych. Nagranie i emisja ich bez zgody ABW – jak również osoby, wobec której prowadzone są czynności operacyjne i procesowe – może grozić oskarżeniami o naruszenie dóbr osobistych i wizerunku tej osoby – i to nie wobec ekipy telewizyjnej – lecz właśnie służby dokonującej czynności.
Ekipa „Misji specjalnej” dokonała – udanej, co się im chwali – prowokacji. I ta prowokacja została natychmiast, jak na osobę obeznaną z działaniami służb przystało – zdyskontowana przez pana Sakiewicza.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW