Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Te straszne szpony hazardu?
dodano 16.12.2009
Obecna histeria antyhazardowa do dobra okazja do
No i wreszcie: czy hazard jest zły? Że tak, pewnie odpowie ten, kto dopiero co "przerżnął" w karty, czy nawet w państwowe LOTTO sporą kasę, a także kościelne aktywistki widzące w hazardzie diabła. Nie sądzę jednak, by tak odpowiedziało 83 graczy, którzy tylko w tym roku trafili w LOTTO "szóstkę" - średnio po kilka milionów złotych, pozwalających im na gruntowną zmianę i ukształtowanie na nowo własnego życia. Jeżeli ktoś powie, że często tak wielkie wygrane prowadzą do nieszczęść, np. kłótni w rodzinie, wyobcowania, alkoholizmu - to odpowiem, że to nie wina hazardu, tylko charakterów ludzi, którzy wygrali. Znam co najmniej dwie osoby, które dzięki dużym wygranym potrafiły bardzo korzystnie zmienić własne życie, ale też dzięki uruchomionej za wygrane pieniądze działalności dały pracę i szansę godnego życia innym ludziom. Oczywiście znam też takich, którzy przepuścili wygrane (na szczęście mniejsze) na kolejne balangi - ale jestem pewien, że przepuściliby tak każde, w inny sposób uzyskane pieniądze.
Jest tak, że na wygrane, które inkasują szczęśliwcy składa się wielu graczy. Jeżeli jednak organizator oferuje wszystkim taką samą dostępność i szanse - to zainwestowane w grę pieniądze są rodzajem dobrowolnego podatku - jak mówią przeciwnicy - od głupoty, a zwolennicy - od marzeń. Jednak podatku mimo wszystko racjonalnego, ponieważ ogromnej większości graczy nigdy nie będzie dane zarobienie tak dużych pieniędzy tak małym kosztem i w tak krótkim czasie, a nawet w ciągu całego swojego życia, a (rozsądna) gra, wprawdzie bardzo niewielką, ale jednak taką szansę daje.
Z hazardem nie jest więc tak, jak się Państwu zdaje: to co powszechnie uważamy za ten hazard - bywa z trudem mieści się w definicji, tymczasem to, co "na oko" hazardem nie jest - jest nim w czystej postaci, a hazardowanie się leży w ludzkiej naturze - a czasem jest wręcz motorem postępu, np. wielkich odkryć geograficznych. Hazard jest też często rozrywką, lub przynajmniej składową tej rozrywki - jeżeli nie jej głównym smaczkiem.
Nie walczmy więc bezsensownie z hazardem którego "szpony" bywają całkiem sympatyczne - pracujmy nad swoimi charakterami, naprawiajmy je, kształtujmy charaktery naszych dzieci tak, by się nie uzależniały, a hazard był dla nich tylko właśnie rozrywką. Leczenie z hazardu przez jego zakazywanie wszystkim, także tym nieuzależnionym jest nieskuteczne, a może mieć niepożądane skutki uboczne - sejmowi "lekarze" uchwalając nową ustawę zdecydowanie przesadzili z kuracją, na dodatek potraktowali społeczeństwo paternalistycznie.
Krzysztof Płocharz
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW