Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Kreml zmienił retorykę. Czy słowa zmienią Rosję?
dodano 16.12.2009
Dzisiejsza Rosja uchodzi za kraj, w którym swoboda wypowiedzi nie funkcjonuje. Ci, którzy gotowi są otwarcie wyrażać swoje poglądy muszą się liczyć z groźnymi konsekwencjami. Czy sprawa majora Dymowskiego będzie punktem zwrotnym w dziejach Rosji?
Niezależnie od pobudek, jakimi kierował się Dymowski to co powiedział uchodzi za prawdę. Major nie powiedział nic nowego, ani jako pierwszy. Waga jego wystąpienia jest znaczna i polega miedzy innymi na tym, że krytyka putinowskiego porządku została sformułowana z wnętrza systemu, który opiera się właśnie na strukturach siłowych oraz na skali. Dymowskiego poparli pracownicy prokuratury oraz wielu funkcjonariuszy różnych szczebli Ministerstwa Spraw Wewnętrznych włącznie z szefem resortu Raszidem Nurgalijewem, który powiedział, że „obywatele mają prawo fizycznej obrony przed zombie w milicyjnych mundurach”. Apel Dymowskiego dotarł do masowego odbiorcy. O jego apelu do 26 listopada dowiedziało się 36% Rosjan.
W oczach wielu ekspertów, Rosja uchodzi za kraj silnie zmilitaryzowany, a struktura władzy wespół z samoizolacją i poczuciem odrębności Rosji ma to do siebie, że nie sposób wpłynąć na zmiany w tym systemie z zewnątrz. Zmiany i reformy mogą się zacząć jedynie od środka. Ponieważ Dymowski dokonuje krytyki systemu „od środka” potwierdza tym samym prawdziwość i stwarza de facto rację bytu rzeszom orędowników praw człowieka i demokratyzacji w Rosji. Dotychczas krytyka pochodziła zawsze z zewnątrz wertykału władzy i jako taka mogła być łatwo odparta. Gorliwie potępiano i skazywano na potępienie autorów, którzy nie zdążyli zbiec za granicę. Z braku miejsca w tym artykule wymienię tylko część dziennikarzy, którzy zginęli w 2009 roku:
Natalia Estemirowa członkini Memoriału i laureatka nagrody Human Rights Watch, która zginęła 15 lipca 2009 roku w niewyjaśnionych okolicznościach w stolicy Czeczeni - Groznym, w trakcie badań nad karnymi egzekucjami i paleniem domostw osób podejrzewanych przez oficjalne i prokremlowskie władze Czeczenii o związki z rebeliantami.
Anastazja Baborowa czwarta zamordowana dziennikarka, pracującą dla Nowej Gaziety. Została zastrzelona wraz ze Stanisławem Markiełowem 19 stycznia 2009 roku w Moskwie. Markiełow na łamach Nowej Gaziety publikował artykuły śledcze o Czeczenii. Był współpracownikiem Amnesty International. Jako prawnik bronił Czeczenów, których bliscy zostali zabici przez rosyjskich żołnierzy. Oskarżał płk Jurija Budanowa, osądzonego za gwałt i morderstwo na Ełzie Kungajewie - młodej Czeczence. Był adwokatem osób, których krewni zostali zabici podczas szturmu służb specjalnych na teatr na Dubrowce.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW