Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Feministyczne Mondrości
dodano 17.06.2010
Założenie państwa kobiet na wzór Izraela, likwidacja mężczyzn lub zesłanie ich do kamieniołomów, uznanie płodu za gatunek pasożyta oraz oskarżanie fizyki o seksistowskie teorie – to nie science-fiction ani absurdalna komedia.
W walce klasowej jeszcze dalej niż w przygotowywanie antymęskiego przewrotu oraz napuszczanie na siebie członków rodziny idą inne feministki. Pisarka, Valerie Solanas, głosi postulaty niczym z „Seksmisji”: „Obywatelsko nastawionym i odpowiedzialnym kobietom szukającym dreszczyku, a żyjącym w społeczeństwie, którego żaden aspekt nie jest odpowiedni dla kobiety, pozostaje jedynie obalić rząd, wyeliminować system pieniężny, wprowadzić całkowitą automatyzację [procesu rodzenia – dopisek mój] i wyniszczyć męską płeć”. Wtóruje jej pisarka i nauczycielka (sic!) Sally Miller Gearhart: "Proporcja mężczyzn musi zostać zredukowana i utrzymana na poziomie w przybliżeniu 10% rasy ludzkiej” (jakże dziwacznie w kontekście tej wypowiedzi brzmi humanistyczne wyrażenie „rasa ludzka”…). Ciekawe jak, przejawiając taką postawę, pani Gearhart jest w stanie pracować z połową (a wkrótce pewnie tylko 10%) swoich uczniów? Podobnie jak pani Gearhar, również Robin Morgan, w książce o wiele mówiącym tytule „Żegnajcie wszyscy” (1970, str. 126) postuluje: „Zakopmy na zawsze to kłamstwo: kłamstwo, że mężczyźni także są opresjonowani przez seksizm, kłamstwo, że może istnieć coś takiego, jak Ruch Wyzwolenia Mężczyzn. Kobiety nie są seksistkami – [za seksizm – dopisek mój] zabijajcie swoich ojców”. Pomijając wszystko, poziom spójności tej wypowiedzi wprawia w konsternację, a pani Morgan, czająca się na swego ojca, to już, jako kobieta, w ogóle seksistą nie jest…
Inne feministki rozumieją jednak trudności, jakie wywołałoby wymordowanie wszystkich mężczyzn. Proponują więc bardziej realne sposoby prowadzenia walki klasowej. Dziennikarka i pisarka, Linga Grant pisze w artykule pod wiele mówiącym tytułem „Nie bierzcie jeńców” opublikowanym w największym brytyjskim dzienniku „The Guardian” (13 maj 2000): „Dochodzimy do tego, co proponowała Andrea Dworkin, mianowicie, żeby kobiety posiadały swoje własne państwo. (…) Powiedziałam jej, po co zawracać sobie tym głowę. To się nie stanie. Na co ona odparła: ‘nie mówiono tego samego o Izraelu’? Czyż świat nie uważał Theodora Herzla, założyciela ruchu Syjonistycznego, za dziwaka? Żydzi dostali własne państwo, ponieważ byli prześladowani, powiedzieli dość, zdecydowali, czego chcą i poszli o to walczyć. Kobiety powinny zrobić to samo. A jeżeli ktoś nie chce mieszkać w Womenlandzie [Krainie Kobiet – dopisek mój], to co? (…) I jak Żydzi walczyli o Izrael, tak kobiety mają prawo wykonać egzekucję, zgadza się, powiedziałam: wykonać egzekucję, na gwałcicielach [czyli wszystkich rządzących, których Dworkin uważała za odpowiedzialnych za istnienie gwałtów, o czym dalej – dopisek mój], a państwo nie powinno interweniować’”.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW