Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Smoleńsk 2010. Przeżycie pokoleniowe?
dodano 22.07.2010
Czy moja generacja, urodzona po roku 1989, jest pokoleniem Smoleńska (pokoleniem kwietnia 2010)?
Przerwana zmowa milczenia
No, ale wróćmy do tego, co napisałam w akapicie pierwszym. Niniejszy felieton miał nigdy nie powstać, gdyż planowałam uczynić Smoleńsk swoim prywatnym tematem tabu. Przez trzy i pół miesiąca trzymałam samą siebie za twarz, żeby się - broń, Zeusie! - nie odezwać i nie zdradzić swoich poglądów dotyczących tej wielowątkowej afery. Teraz jednak miarka się przebrała - to, co z masochistyczną determinacją dusiłam w sobie przez tyle czasu, niespodziewanie we mnie wybuchło i zaczęło wychodzić na światło dzienne poprzez stukające w klawiaturę palce. Świadczy o tym właśnie ten artykuł, który miał zostać dosłownie wyabortowany z mojego umysłu. Co z tego, że niewiele z niego wynika? Grunt, że jest, chociaż plany były zupełnie inne! O Smoleńsku miałam nie pisać nic, a tu taki psikus!
Katastrofa w Smoleńsku - przeżycie pokoleniowe?
Jak już wspomniałam, nie zdradzę Wam, co sądzę o pogrzebie państwa Kaczyńskich na Wawelu, postawieniu krzyża przed Pałacem Prezydenckim, wzajemnie wykluczających się teoriach spiskowych, gloryfikacji ofiar wypadku, polsko-rosyjskim śledztwie, sprawie czarnych skrzynek etc. Nie chcę wyrażać opinii sprzecznych ze zdaniem znacznej części Prawicy. Napiszę za to coś innego, co - pomimo bezpośredniego związku z kwietniową tragedią - wydaje mi się bardziej bezpieczne i neutralne. Otóż przyszło mi do głowy, iż katastrofa prezydenckiego samolotu w Smoleńsku może być dla mojej generacji (urodzonej po roku 1989) przeżyciem pokoleniowym. Czyli takim, które ma miejsce akurat wtedy, gdy dane pokolenie wchodzi w dorosłe życie, a które nie pozostawia nikogo obojętnym i w znacznym stopniu wpływa na światopogląd większości osób.
Każda generacja ma swoje przeżycie
Dla polskich romantyków przeżyciem pokoleniowym było powstanie listopadowe, a dla pozytywistów - powstanie styczniowe. Dla osób urodzonych około roku 1920 przeżyciem pokoleniowym okazała się druga wojna światowa. Potem było pokolenie “Współczesności”, pokolenie “Nowej Fali”, pokolenie “Solidarności”… A co z moją, urodzoną po 1989 roku generacją, która właśnie wchodzi w dorosłe życie? Czy doświadczyła ona czegoś, co zrobiło wrażenie na wszystkich osobach i wpłynęło na świadomość wielu z nich? Ośmielę się stwierdzić, iż dla moich rówieśników największym (jak dotąd) przeżyciem pokoleniowym była katastrofa Tupolewa Tu-154, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 r. w okolicach rosyjskiego miasta Smoleńsk!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW