Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Przy browarze o sporcie
dodano 25.08.2008
Niestety znowu muszę komuś dosolić (to już nudne się zaczyna robić). Tym razem to nie będą ''nasi'' politycy, choć pośrednio, jak zwykle się pojawią (Tekst ten dedykuję Grzesiowi Napieralskiemu z SLD, za niezniesienie abonamentu rtv).
Dodatkowo możemy się „pobawić” obserwacją stosunków panujących w redakcji na podstawie tego jak „przyucza się” do pracy wiecznie młodego i podobno niezwykle utalentowanego Przemka Babiarza, który w redakcji ma najwyraźniej pozycję gońca. Dawniej Szaranowicz wypadał nieco lepiej, szczególnie, gdy komentował koszykówkę wspólnie z Ryszardem Łabędziem, lecz najwyraźniej, jak mawia Zibi Boniek: ”graliśmy w piłkę dawno i słabo”. A propos koszykówki: to czy nie można było pokazać jakiegoś występu dream teamu? Jasne, wiem, nasi nie grają, ale to jednak sport w naszym kraju dość popularny, a o ile mnie pamięć nie myli to niejaki Szaranowicz podobno miał nawet swój udział w jego popularyzacji.
Takich zagadek jest więcej, jedną z nich jest choćby pojawienie się niejakiego Szpakowskiego na torze wioślarskim i kajakarskim. Czy naprawdę w prawie 40 milionowym kraju nie ma kogoś kto byłby w stanie kompetentnie i bez udawanych emocji skomentować takie zawody? Dobór komentatorów do poszczególnych dyscyplin to w TVP po prostu dramat. Wystarczy tylko przypomnieć, że wspominany już Ryszard Łabędź, którego jeszcze kilka lat temu można było zobaczyć w roli sędziego na krajowych koszykarskich parkietach, komentował... szermierkę. Podczas gdy np. Jarosław Idzi, były znakomity pięcioboista, oprócz urywków ze swojej dyscypliny (którą skomentował nawet przyzwoicie), ma „papiery” na komentowanie zarówno szermierki, jak i pływania. W końcu obie te konkurencje wchodzą w skład pięcioboju, więc gość przynajmniej wiedziałby o czym mówi. Takich błędów jest niestety znacznie więcej.
Kończąc temat komentatorów, nie sposób ulec wrażeniu, że nie tylko „świat odpłynął” redakcji sportowej TVP. Odpłynęli również krajowi konkurenci, niektórzy o pięć długości jak np. Krzysztof Wyrzykowski i Tomasz Jaroński komentujący kolarstwo dla Eurosportu, inni o co najmniej dwie jak Mateusz Borek, Roman Kołtoń i redakcja Polsatu Sport (Jestem pewny, że obecnie można śmiało sparafrazować powiedzenie pewnego piłkarskiego trenera w następujący sposób: „Lepszy Kowal na bani niż Szpaku na trzeźwo.)
Prawdziwym dramatem podczas realizacji transmisji z Pekinu przez TVP jest „studio”. Tutaj mamy już do czynienia z himalajami niekompetencji. Funkcje moderatora pełnią dziwne postacie, takie jak: okulary zerówki w świecącej marynarce z hektolitrami żelu na głowie i udające kompetentnego dziennikarza sportowego (nieco przypominające tego faceta w kretyńskiej czapce spod skoczni narciarskiej), niezdrowo wyglądająca anorektyczna kobieta z „dziwnym” wytrzeszczem oczu rozpaczliwie poszukującymi promptera, która niczym prymuska w podstawówce usiłuje nauczyć się historii sportu w dwa tygodnie. Do tego dochodzi jeszcze kilku innych pomniejszych śmiesznych ludzików.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW