Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Przy browarze o sporcie
dodano 25.08.2008
Niestety znowu muszę komuś dosolić (to już nudne się zaczyna robić). Tym razem to nie będą ''nasi'' politycy, choć pośrednio, jak zwykle się pojawią (Tekst ten dedykuję Grzesiowi Napieralskiemu z SLD, za niezniesienie abonamentu rtv).
Całości, od czasu do czasu, dogląda senator PO, Andrzej Person, któremu przynajmniej nie można odmówić poczucia humoru. Należy też pogratulować Jego Senatorskiej Mości „wytrzymałości duszy na ból” jak to określiła jedna klasyczna już poetka. Jednak, gdy tylko Jego Senatorska Mość poczuje się zbyt pewnie na tle „śmiesznych ludków” ze studia, to robi się „dziwnie”. Urażeni poczuli sie na przykład miłośnicy zapasów w wydaniu kobiecym. Uznali oni i chyba słusznie, iż Jego Senatorska Mość lekceważąco odniósł się do tej dyscypliny, w której przecież nasza zawodniczka zdobyła jeden z nielicznych (jak do tej pory ) polskich medali w Pekinie.
Również dywagacje Jego Senatorskiej Mości, na temat mizerii w polskim sporcie można by czasem trochę przytemperować. Oczywiście mógłby to zrobić tylko ktoś o zbliżonym poziomie wiedzy do pana Persona, niestety TVP nikogo takiego w swojej „stajni” nie posiada. Wizja sportu w Polsce według Jego Senatorskiej Mości jest dość prosta: otóż powinniśmy mieć podział na dyscypliny „plebejskie” finansowane przez samorządy, które zamiast dróg powinny budować stadiony oraz dyscypliny „lordowskie”. Te drugie, według Jego Senatorskiej Mości „szlachetniejsze”, powinny być finansowane przez sponsorów (czytaj rodziców zawodników), którzy swoimi Rolls Royce`ami będą wozić pociechy na pola golfowe, korty tenisowe, nad Tamizę itd.( radziłbym jednak Panu, tak dla otrzeźwienia umysłu, pogadać z naszymi ludźmi żebrzącymi na Victoria Station i paru innych miejscach w U.K).
Ci „sponsorzy” od czasu do czasu mieliby przyjemność przyjrzenia się zmaganiom swoich pupilków, sącząc herbatę z mlekiem lub zajadając pudding. Wasza Senatorska Mość! Ziemia woła lub jak Pan woli : Houston calling! (niestety dla Pana senatora, z teksańskim, a nie oksfordzkim akcentem jak Pan z pewnością woli).
Oczywiście mamy w Polsce pozytywne przykłady takiego „arystokratycznego” podejścia do sportu, czego żywymi dowodami są zarówno Robert Kubica jak i siostry Radwańskie. Jednak na miejscu Waszej Senatorskiej Mości zwróciłbym uwagę na fakt, iż większość ze zdobytych przez Wielką Brtytanię medali na tej olimpiadzie zdobyli „ zwyczajni” sportowcy, którzy po prostu pewnego dnia przyszli na pływalnię, tor kolarski itd. Zdecydowana większość z nich to przeciętni mieszkańcy Manchesteru, Liverpoolu i innych wcale nie takich znowu magnackich miast, którzy po prostu mieli gdzie i do kogo przyjść, żeby potrenować.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW