Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
Lustracja do bólu. Szokujące wyznania Natalii Julii Nowak
dodano 31.07.2008
Dlaczego tak bardzo nienawidzę liberalizmu, feminizmu, kosmopolityzmu etc.? Bo poznałam te ideologie od środka, zobaczyłam z bliska ich ohydę i irracjonalność.
Feministka w tęczowych śpiochach
Jestem znana jako "żeńska antyfeministka z elementami maskulistycznymi", ale nie zawsze tak było. Kiedy chodziłam do przedszkola i szkoły podstawowej, byłam bardzo niezadowolona z faktu, że urodziłam się jako dziewczynka. Nieustannie powtarzałam, iż "chciałabym być chłopcem", bawiłam się pistoletami na wodę, przeskakiwałam przez ogrodzenia, nienawidziłam sukienek oraz spódnic. Jako 4-latka niespodziewanie oświadczyłam, że zamierzam się "ożenić" (!!!) z moją koleżanką. Przedszkolanka powiedziała, iż jest to niemożliwe, więc zawołałam buntowniczo: "A ja i tak się ożenię!".
Owa koleżanka szybko mi się znudziła - od tej pory zakochiwałam się wyłącznie w chłopcach. Pewnego kolesia próbowałam nawet zmusić do ślubu, ale - jak widać - nic z tego nie wyszło. W szkole podstawowej dość często zdarzały mi się potajemne, nieodwzajemnione zauroczenia. Mimo tego, otwarcie pogardzałam płcią przeciwną - prawdopodobnie z zazdrości. Często powtarzałam, że "nie lubię chłopaków", twierdziłam, iż powinni oni trzymać się z daleka od dziewcząt. Niegodziwym dopełnieniem mojego feminizmu była aprobata aborcji, którą później przestałam popierać. Po prostu dowiedziałam się, iż polega ona na uśmierceniu bezbronnego dziecka.
Warto jeszcze wspomnieć, że w młodszych klasach SP często wdawałam się w bójki z chłopcami. Nie miałam pojęcia, że za niecałe 10 lat moje poglądy ulegną radykalnej zmianie. Żałuję, iż nie mogę cofnąć czasu i przeżyć tamtych chwil w normalny sposób. Pozostaje mi jedynie pisanie antyfeministycznych felietonów oraz polemizowanie z "wojującymi kobietami"...
TVN jako wychowawca małej Natalki
Jako 7-10 latka uwielbiałam kreskówki, filmy, telenowele i programy rozrywkowe, emitowane w liberalnej stacji TVN (sic!). Do moich ulubionych bajek należały: "Super Świnka", "Inspektor Gadżet", "Łebski Harry" i "Trzy Małe Duszki". Jeśli chodzi o programy, preferowałam "Maraton uśmiechu", "Milionerów" oraz "Big Brothera". Moimi ulubionymi serialami były: "Maria Izabela", "Paulina" i "Kamila". Kiedy miałam 11-13 lat, byłam wielką miłośniczką "Faktów", które traktowałam dosłownie jak wyrocznię. Na podstawie zgromadzonych informacji pisałam wiersze o wojnie w Iraku, tudzież o aferze starachowickiej. W szóstej klasie zdarzało mi się sięgać po "Gazetę Wyborczą", ale tylko ze względu na próbne sprawdziany kompetencji oraz wyniki egzaminu kończącego Podstawówkę. Rety! Nie wierzę w Czyściec, lecz jeśli on istnieje, to będę długo w nim pokutować. Właśnie za walterowszczyznę i michnikowszczyznę...
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW