Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Druga wojna medialna" - kontynuacja "Wojny mediów"
dodano 26.05.2008
Kontynuacja "Wojny mediów". Kiedy imperialiści medialni trafiają do więzienia, redakcje "Twojej Kroniki" i "Dziennika Referendalnego" pogrążają się w chaosie...
KAROL NEMEZIS:
Ka-ka-kasztanami.
MATEUSZ GENEZIS (zawstydzony swoją pomyłką):
A, tak, kasztanami! Oczywiście, że kasztanami... Starcza skleroza przeszkadza człowiekowi... I co? Raz po raz dochodziło do walk między wami.
SAMANTA (zaciekawiona):
A te kasztany to były, kurczę, nagie, czy w takich zielonych, kolczastych kubraczkach?
MATEUSZ GENEZIS:
W kubraczkach.
KAROL NEMEZIS:
Bez ku-kubraczków.
MATEUSZ GENEZIS:
W kubraczkach.
KAROL NEMEZIS (zirytowany):
Milcz, ło-ło-łosiu, jak wiem l-l-lepiej! Nie było żaaadnych ku-ku-ku-kubraczków!
ADWOKAT GENEZISA (ostro):
Sprzeciw! To nie ma związku z rozprawą!
PROKURATOR:
Słusznie, mecenasie. Powróćmy do rozprawy. (Do Nemezisa) Panie redaktorze, chciałabym, żeby pan jeszcze raz opowiedział, co się wydarzyło tamtego dnia w piwnicy...
Samanta wzdryga się jak oparzona, ale usiłuje zachować zimną krew.
KAROL NEMEZIS:
My-myślałem, że ten te-e-e-e-emat jest już zamknięty, ale w-w-widzę, iż pani nadal m-m-ma jakieś w-wątpliwości. P-p-panna Samanta Ma-Margla wtargnęła do budynku "Dziennika Re-Re-Referendalnego", chcąc z-zostawić tam łaładunek wybuchowy, po to, żeby poważnie zaszkodzić mnie oraz m-m-moim dzie-dziennikarzom. Nie mogłem p-pozwolić, by po takim cz-czynie panna Ma-Ma-Ma-Ma-Margla czuła się bezkarna. To w-wszystko.
PROKURATOR:
Jak to możliwe, że ta młoda, drobna osóbka, uzbrojona jedynie w petardę, włamała się do dobrze zabezpieczonej redakcji wysokonakładowego pisma? Co pan robił, że tak późno zauważył obecność dziewczyny na terenie posesji?
KAROL NEMEZIS (gwałtownie czerwieniejąc):
N-n-no, nie p-pamiętam... Proszę n-nie wymagać ooode mnie, bym pamiętał, co robiłem t-t-tego i tego dnia, ooo go-go-go-godzinie tej czy o tamtej, kiedy panna X lub Y wła-włamała się do cudzej re-re-redakcji. P-pamięć ludzka nie jest nieo-o-o-o-o-ograniczona...
SAMANTA (rozbawiona):
Sprzeciw! Ja pamiętam, kurczę, co się wtedy działo!
ANGELINA (spoglądając na Samantę morderczym wzrokiem):
Milcz, łachudro! Mówię ci: milcz!
SĘDZIA (uderzając młotkiem w stolik):
Proszę oskarżoną o kulturalne wyrażanie się! (Do Samanty) Niech pani kontynuuje.
SAMANTA (wskazując palcem Angelinę):
Karol Nemezis ślinił się z tym babsztylem! Mam wrażenie, że chcieli się, kurczę, hydrzyć!
ADWOKAT NEMEZISA (skrajnie zbulwersowany):
Pani obraża mojego klienta! Wysoki Sądzie, domagam się, żeby ta młoda dama przeprosiła redaktora Nemezisa!
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
| OD AUTORKI
| OD AUTORKI
Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW