Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
Ithink.pl - Dziennikartstwo Obywatelskie
"Druga wojna medialna" - kontynuacja "Wojny mediów"
dodano 26.05.2008
Kontynuacja "Wojny mediów". Kiedy imperialiści medialni trafiają do więzienia, redakcje "Twojej Kroniki" i "Dziennika Referendalnego" pogrążają się w chaosie...
MAŁGORZATA (ze sztucznym entuzjazmem):
Już się robi!
MARLENA (również sztucznie):
Do dzieła!
Redaktorzy "Twojej Kroniki" rozpoczynają pisanie artykułów. Julianna siada przy jednym z komputerów, naciska odpowiedni przycisk i czeka, aż urządzenie się uruchomi.
MARLENA (obłudnie, do Julianny):
Naprawdę nie wiem, jak mam pani dziękować za okazane zaufanie. Zawsze lubiłam "Twoją Kronikę", tudzież inne media, założone przez Mateusza Genezisa, ale nie spodziewałam się, iż kiedykolwiek nawiążę z wami współpracę. Jednocześnie trochę się lękam, że coś pójdzie nie tak i będzie pani ze mnie niezadowolona. To naprawdę paraliżuje...
MAŁGORZATA:
Pani Julianno! Pani spełnia moje marzenie o rzetelnej, utalentowanej dziennikarce, stawiającej czoła wszelkim przeciwnościom losu! Szkoda, że w Polsce nie ma więcej takich osób... Karol Nemezis powinien być zazdrosny, prawda, Marlena?
MARLENA:
Ależ oczywiście, Gosiu, masz całkowitą rację!
JULIANNA (poważnie):
Tylko pamiętajcie, że do wieczora musicie mi dostarczyć te dokumenty...
Dwie praktykantki momentalnie bledną. Spoglądają po sobie z przerażeniem, wiercą się niespokojnie, nerwowo wierzgają nogami.
MAŁGORZATA (udając głupią):
Eee... jakie dokumenty?!
JULIANNA:
No, te, o których wam mówiłam. Nie chodzi mi o to, żeby weryfikować wasze tożsamości, ale muszę coś odnotować w sprawozdaniu. Niestety.
Nagle rozlega się pukanie do drzwi. Na scenę wchodzi Sprzątaczka, która sprawia wrażenie bardzo zaniepokojonej.
SPRZĄTACZKA (pospiesznie):
Julianno, czy mogę poprosić ciebie i chłopców z redakcji? To bardzo pilne...
JULIANNA (wstając z krzesła):
Dobrze, Zosiu, już idę. (Do Marleny i Małgorzaty) Wybaczcie, dziewczyny, ale wyższa konieczność wzywa. Za chwilę do was wrócę.
Julianna, Aleksander, Konrad oraz Marek wychodzą z pracowni. Marlena gwałtownie wstaje z krzesła, wyjmuje z kieszeni telefon komórkowy i dzwoni do jakiejś osoby.
MARLENA (z wściekłością, do telefonu):
Andża, pizdo jebana, miałaś mi dostarczyć te kurewskie dokumenty! Ta cipa Julianna dopierdoliła się do mnie jak chuj i jeśli nie dam jej dokumentów, kapnie się, co jest grane... Kurwa, ja nie mogę czekać do piątku!!! Mam to mieć na dziś wieczór i chuj mnie obchodzi, że fałszowanie indeksów jest czasochłonne. Co? Wypierdalaj z tym swoim "Nie mogę", mam mieć dokumenty i tyle. Nie bądź żałosna, Andża, bo zależy ci na tym tak samo, jak mnie... Aha, jeszcze jedno! Wypłać mi wreszcie ten kurewski hajs za brudną robotę, bo wcale mi się nie uśmiecha zgrywanie wiernej fanki Mateusza Genezisa. Jak?! A pocałuj mnie w dupę, prosta dziwko, mam cię na dnie cipy... Dziś wieczorem muszę mieć dokumenty. Strzałka.
DODAJ SWÓJ KOMENTARZ
KOMENTARZE
| OD AUTORKI
| OD AUTORKI
Ciekawostka związana z "Drugą wojną medialną":
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
zabawa językowa, polegająca na przestawianiu kolejności imion i nazwisk, jest inspirowana pewnym autentycznym dialogiem.
:-)
REKLAMA
ARTYKUŁY O PODOBNYM TEMACIE
zobacz więcej
5 NAJLEPIEJ OCENIANYCH ARTYKUŁÓW